Forum ŚlubnePortal Ślubno Weselny www.WyjdzZaMnie.pl
Wesele - przejdź na portal || Forum ślubne | Suknie ślubne | Komis sukien ślubnych | Zapowiedzi Portal Ślubno Weselny www.WyjdzZaMnie.pl
FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj   
Go to
Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Zaręczyny

Jak to jest?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirak
Początkujący
mirak jest offline 



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 45

Skąd: Warszawa
Data ślubu: 11.06.2011


PostWysłany: Pon Sie 31, 2009 4:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Dziękuję szczęśliwa za otuchę! Jeśli mogę zapytać - jak zadecydowaliście - kto się do kogo przeprowadza? Czy kompromis może wypracowaliście np. w połowie drogi? Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość



KaSienko
Hobbysta forumowy
KaSienko jest offline 



Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 19661
Pomocy: 14
Skąd: gdańsk
Data ślubu: 25 kwiecień 2009
Wiek: 33

PostWysłany: Pon Sie 31, 2009 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
jeśli jest miłość to nie ma przeszkód!
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
myysza
Uzależniony
myysza jest offline 



Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 1412





PostWysłany: Pon Sie 31, 2009 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
KaSienko napisał:
jeśli jest miłość to nie ma przeszkód!


święte slowa Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Yzma
Ekstra nawiedzony
Yzma jest offline 



Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 11453
Pomocy: 14
Skąd: Śląsk
Data ślubu: 03.09.2011
Wiek: 32

PostWysłany: Pon Sie 31, 2009 10:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
a ja nie wiem czy byłabym w stanie się poświęcić dla takiej osoby
czy byłabym w stanie zaufać człowiekowi, którego widuje 3 razy w roku
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Dalile
Megamaniakalny forumowicz
Dalile jest offline 



Dołączył: 13 Sty 2009
Posty: 8088
Pomocy: 22
Skąd: z Warmii
Data ślubu: 21.08.2010
Wiek: 32

PostWysłany: Pon Sie 31, 2009 10:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
A co to za poświęcenie? Poza tym, jeśli w związku nie ma zaufania, to rzeczywiście nie ma co tego ciągnąć. Jednak autorka tematu nie wspominała o tym problemie. Very Happy
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
agniesia123
Zaangażowany
agniesia123 jest offline 



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 305

Skąd: Wrocław/Poznań
Data ślubu: 29.05.2010
Wiek: 36

PostWysłany: Wto Wrz 01, 2009 12:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
prawda jest taka że w takiej sytuacji jedna ze stron musi się poświęcić (chyba że zamieszkacie po środku) Ja mam sytuacje że mieszkamy 120 km od siebie obydwoje pracujemy zawodowo. Sytuacje rozwiązujemy w tej chwili tak że on przeprowadza się do mnie od stycznia, a za kilka lat jak zamknę jakoś wszystkie sprawy zawodowe to wracamy do jego miasta rodzinnego. Na szczęście nasza praca nam na takie rozwiązanie pozwala. Prawda jest taka że najważniejsze jest to by być razem Smile a z każdej sytuacji da się znaleźć wyjście tylko czasem trzeba dobrze pogłówkować Wink
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
andżelina
Ultra fanatyk
andżelina jest offline 



Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 15421
Pomocy: 55
Skąd: śląskie
Data ślubu: 3.07.2010
Wiek: 30

PostWysłany: Pią Wrz 04, 2009 10:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
A ja wam życzę powodzenia!
Skoro się kochacie to musi się udać Smile
Postarajcie się tylko jak najszybciej zamieszkać ze sobą albo chociaż na tyle blisko siebie, by móc się widywać częściej!

A to, czy jedno ma się przeprowadzić do drugiego, czy może zamieszkać po środku zależy od sytuacji - ile km was dzieli, jak wygląda sytuacja z pracą/ew.szkołą itp itd.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
MissIndependent
Wkręcony
MissIndependent jest offline 



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 783

Skąd: gliwice
Data ślubu: 13.08.2011
Wiek: 31

PostWysłany: Pią Wrz 04, 2009 4:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Darcia&Krystian napisał:
Co to za znajomi którzy życzą ci najgorszego ??]

znajomi jak znajomi... nie powinni roztaczać przed nią czarnej wizji, ale wiele osób zwyczajnie nie wierzy, że zwiazek na odległość przetrwa. ja bym ich jednak nie winiła, życie pokazuje, że takie związki często się rozpadają. nie ma sensu mówić, że na pewno to nie rozpadnie jak i nie ma sensu mówić, że na pewno przetrwa. nie wszyscy będa szczesliwi bedąc w związku na odległość. ciagła tęsknota, pokusy, brak pełnego zaufania, pojawiające się wątpliwości.... ja bym długo w związku na odległość nie wytrzymała. uważam, że taki układ na dłuższa metę nie jest dobry i lepiej szybko podjąć decyzję o zamieszkaniu razem. tym bardziej jak się jest już po zaręczynach i planuje się ślub Wink

mam nadzieję, mirak, że wam się to wszystko ułoży i jakąś decyzję podejmiecie, która wyjdzie wam na dobre Very Happy
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Butterfly
Uzależniony
Butterfly jest offline 



Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 2028
Pomocy: 3


Wiek: 29

PostWysłany: Pią Wrz 04, 2009 7:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
a mozesz troche przyblizyc sprawe? jaki to kraj? czy Ty teraz juz pracujesz, studiujesz?
powodzenia zycze:*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mirak
Początkujący
mirak jest offline 



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 45

Skąd: Warszawa
Data ślubu: 11.06.2011


PostWysłany: Nie Wrz 06, 2009 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Właśnie wróciłam z trzydniowego ślubu koleżanki. Rzeczywiście poczułam, że brakowało mi mojego ukochanego... Jednak, nie rozpaczam, nie dramatyzuję, nie czuję się zagrożona, być może jeszcze jestem bardzo zakochana i mam nadzieję, że nigdy nie straci na mocy to nasze uczucie...
Mój ukochany mieszka za "wielką wodą" na zachodnim wybrzeżu, zatem dzieli nas prawie 10 tysięcy km Sad Niestety, z przyczyn rodzinnych, na razie muszę pozostać w Warszawie, ale nie wykluczam, że za kilka lat będę mobilna. Za to mój narzeczony kombinuje, jak się przenieść do Polski - w grę wchodzi praca mobilna lub praca w Krakowie (zawsze to bliżej Laughing ). Może uda się od przyszłego roku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MissIndependent
Wkręcony
MissIndependent jest offline 



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 783

Skąd: gliwice
Data ślubu: 13.08.2011
Wiek: 31

PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 12:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
to nieciekawą macie sytuację....
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mirak
Początkujący
mirak jest offline 



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 45

Skąd: Warszawa
Data ślubu: 11.06.2011


PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 12:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Zapomniałam - pracuję i studiuję podyplomowo.
Z moim ukochanym dosyć często się widujemy. W zeszłym roku, po tym jak się poznaliśmy na wspólnym wypadzie weekendowym ze znajomymi w Holandii i przyjechał za mną do Warszawy, to wrócił na 3 tygodnie do mnie na jesieni. Potem ja spędzałam nowy rok u niego i poznawałam rodzinę. W lutym byliśmy razem na nartach, po czym obchodziliśmy Wielkanoc z moją rodziną. Następnie dopiero spędziliśmy wakacje z zaręczynami w czerwcu, po czym ja zaraz odwiedziłam jego rodzinę, aby ustalić datę ślubu i wróciliśmy razem do Polski. Po dwóch tygodniach razem pojechaliśmy do znajomych do Holandii, gdzie spotkaliśmy się znowu w sierpniu. Teraz będzie przez tydzień w Londynie na jakiejś konferencji, zatem i ja się pojawię i poprzeszkadzam trochę Cool Jednak docelowo koniecznie musimy się bliżej siebie sprowadzić i to koniecznie jeszcze przed ślubem.
Czuję się szczęśliwa, oczywiście, że brakuje mi bliskości takiej codziennej, ale wysoce sobie rekompensujemy będąc razem Laughing
Może to błąd, że nie jestem zazdrosna? Może ufam za bardzo?
Mimo wszystko naprawdę słysząc od znajomych (zaznaczam, nie bliskich), że nasz związek jest skazany na niepowodzenie robi mi się strasznie przykro i smutno. Czemu w Polakach jest tyle pesymizmu?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MissIndependent
Wkręcony
MissIndependent jest offline 



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 783

Skąd: gliwice
Data ślubu: 13.08.2011
Wiek: 31

PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 12:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
bo Polacy to ogólnie pesymiści. znajomymi, nie bliskimi, się nie przejmuj. nie można ot tak powiedzieć, ze jakiś związek skazany jest na niepowodzenie.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mirak
Początkujący
mirak jest offline 



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 45

Skąd: Warszawa
Data ślubu: 11.06.2011


PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 12:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Dzięki za wsparcie! Nam na przekór wszyskim się uda! Ja w to wierzę!
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MissIndependent
Wkręcony
MissIndependent jest offline 



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 783

Skąd: gliwice
Data ślubu: 13.08.2011
Wiek: 31

PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 9:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
tak trzymaj Very Happy
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Zaręczyny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Możesz czytać tematy
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Wesele Tworzenie stron internetowych
Baner