Forum ŚlubnePortal Ślubno Weselny www.WyjdzZaMnie.pl
Wesele - przejdź na portal || Forum ślubne | Suknie ślubne | Komis sukien ślubnych | Zapowiedzi Portal Ślubno Weselny www.WyjdzZaMnie.pl
FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj   
Go to
Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Wakacje

Pod namiotem... :)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andżelina
Ultra fanatyk
andżelina jest offline 



Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 15421
Pomocy: 55
Skąd: śląskie
Data ślubu: 3.07.2010
Wiek: 30

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 12:11 pm    Temat postu: Pod namiotem... :) Odpowiedz z cytatem
Podobnego tematu nie znalazłam, więc zakładam nowy Smile Niedawno był u nas brat miśka z żoną i wymyśliliśmy, że w czerwcu bądź w lipcu wybierzemy się nad Sołę. Byliśmy tam dwa razy w zeszłym roku i było super! W tym roku chcielibyśmy wybrać się tam na dłużej, niż jedno niedzielne popołudnie, zatem wymyśliliśmy weekendowy wypad pod namiot Smile

Wpadłam na pomysł, by założyć wątek, gdzie będziemy dzielić się informacjami na temat wszystkiego co jest związane z wyprawą pod namiot Smile
Czyli:
- ekwipunek - co obowiązkowo należy zabrać, czego lepiej nie zabierać;
- własne doświadczenia - przeżyłeś/aś przygodę pod namiotem? - podziel się z nami relacją Smile
- ciekawe miejsca na wyprawę pod namiot
- zdjęcia z takich wypraw
- praktyczne rady
oraz wszystko inne co wiąże się z tematem Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email



andżelina
Ultra fanatyk
andżelina jest offline 



Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 15421
Pomocy: 55
Skąd: śląskie
Data ślubu: 3.07.2010
Wiek: 30

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 12:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
To może na początek kilka słów o planowanym miejscu naszej wyprawy Wink

Wikipedia
Zagłębiając się w informacje dotyczące tej rzeki, dowiedziałam się, że już wcześniej kilka wycieczek na których byłam wiązało się jakoś z Sołą Smile

Zaczynając od jej początku, czyli:

Cytat:
Rzeka zaczyna się jako połączenie kilku potoków górskich Beskidu Żywieckiego – najbardziej wyrazistym miejscem, od którego można mówić o rzece Sole, jest połączenie dwu dużych potoków górskich w miejscowości Rajcza (obok przystanku kolejowego), od którego to miejsca ciek o charakterze typowo górskim, potokowym, zmienia się bardziej w rzeczny. Potokami tworzącymi Sołę w tym miejscu są Potok Rycerki (nazwa miejscowa: Rycerka) i Woda Ujsolska (nazwa miejscowa: Ujsoła).


W Rajczy byliśmy na 3-dniowej wycieczce w I kl. gimnazjum. Nocowaliśmy w bacówce - lekko spartańskie warunki Razz Soła płynęła koło tej bacówki, myliśmy się w niej rano Smile

Trochę dalej, czyli:
Cytat:
Częste powodzie powodujące duże szkody (szczególnie ta z 1958, która spowodowała zalanie centrum Żywca), spowodowały konieczność wybudowania zespołu zapór na rzece w celu jej ujarzmienia. Zespół ten nazwano Kaskadą Soły.

Kaskada Soły składa się z czterech zbiorników wodnych, trzech utworzonych na rzece i jednego, służącego do celów energetycznych, na górze Żar:

* Jezioro Żywieckie – najwyżej położony zbiornik z zaporą i elektrownią w Tresnej
* Jezioro Międzybrodzkie – z zaporą i elektrownią w Porąbce
* zbiornika na górze Żar – z elektrownią szczytowo-pompową
* Zbiornik wyrównawczy Czaniec – z zaporą w Czańcu (z uwagi na zasilanie w wodę pitną Bielska-Białej i GOP-u nie dozwolone jest wykorzystanie rekreacyjne zbiornika).


W Żywcu (a dokładniej w Oczkowie) byłam kilkakrotnie, w domku letniskowym byłego chłopaka mojej siostry. Chodziliśmy nad jez. Żywieckie Smile
W II kl gimnazjum byliśmy na 3-dniowej wycieczce w Porąbce. Nocowaliśmy w szkole pod górą Żar. Na Żarze też oczywiście byłam nie raz Smile Tamte okolice odwiedzałam kilkakrotnie Very Happy

Dalej są Kęty,
tam byliśmy 2 razy w sierpniu i wrześniu 2008r. Tam też zamierzamy spędzić weekend pod namiotami w tegoroczne wakacje Very Happy

No i w końcu:
Cytat:
Soła uchodzi do Wisły w okolicach Oświęcimia, zwiększając jej przepływ o około 59% (najwięcej w skali kraju).


W Oświęcimiu to była chyba większość z nas.

---

Jeśli chodzi o samą rzekę, to moim zdaniem jest znacznie ładniejsza i czystsza niż Wisła. Woda jest niemalże krystaliczna, otoczenie rzeki też jest ładniejsze. Dotąd jeździliśmy w weekendy nad Wisłę w okolice Ochab. Rzeka jest tam zarośnięta przez rozmaite chaszcze, a miejsca, gdzie można się "rozłożyć" są wylane betonem Ekhm...

Nad Sołą podobają mi się "plaże" z kamieni Smile
Mamy obrane miejsce w Kętach, lubimy je dlatego, że można tam znaleźć dla każdego coś miłego Very Happy Są miejsca nasłonecznione i są miejsca zacienione. Są kamieniste plaże, jest piasek i roślinność. Są miejsca płytkie i są głębokie. Są miejsca spokojne i o szybkim nurcie. I to wszystko kompleksowo w jednym miejscu Very Happy

Kilka fotek:





PS. Jak będę w domu, to wrzucę kilka naszych fotek Very Happy

Sorka, ze tak chaotycznie, ale pisanie sprawozdań czy opisów to zdecydowanie nie mój konik Very Happy Jestem ścisłowcem Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nati
Ultra fanatyk
nati jest offline 



Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 15359
Pomocy: 16
Skąd: Żory
Data ślubu: 2 maja 2009
Wiek: 32

PostWysłany: Pon Mar 30, 2009 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
super to opowiedziałaś Wink i te fotki.. rozmarzyłam się aż.. tak naprawdę pod namiotami byliśmy tylko raz w Ustroniu Very Happy kąpaliśmy się w rzecze.. a nocą podczas wielkiej ulewy paru osobą przemokły namioty.. u nas na szczęście nie było tak źle Smile pamietam, że wszystkie dziewczyny z namiotu ścisły się do kupy żeby było cieplej Very HappyVery Happy ale kurcze.. ja nie mam z tego żadnego zdjęcia Shocked w innych miejsach spaliśmy w domkach, bacówce Wink najmilej wspominam bacówke na rycerzowej Very Happy byliśmy na 3dniowej wycieczce Razz to było niesamowite Very Happy najpierw sie musieliśmy namęczyć żeby wejść na szczyt.. każdy był padnięty.. ale jak zobaczyliśmy schronisko.. wszyscy rzucili się do niego hihihih po drodze pamietam, że dopadł nas straszny grad Confused taki wielkości korka od szampana Shocked mieliśmy szczęście, że stała stodoła Very Happy żeśmy sie skyli pod dachem.. te osoby co oberwały.. miały niezłe siniaki Very HappyVery Happy na drugi dzień wycieczka w dół.. po czym znowu musieliśmy wejść na szczyt Razz odjeżdżaliśmy z Rajczy Wink

andżelinka.. z koleżankami bywałyśmy na disco w Rajczy Very Happy hehe Smile
_________________


Tylko Ciebie mogę kochać tak.. Tak do końca, jak kocha się tylko raz Kiss
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
anulka7
Hobbysta forumowy
anulka7 jest offline 



Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 28079
Pomocy: 93
Skąd: Radom
Data ślubu: 10.10.2009
Wiek: 36

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Ja jako dziecko bardzo często jeżdziłam pod namioty. Potem jeszcze na pielgrzymce jakieś 8 lat temu i już na studiach byliśmy ze znajomymi na kilka dni nad zalewem sulejowskim. Bardzo symatycznie wspominam wszystkie te wyjazdy. Zwłaszcza za czasów podstawówki. Już wtedy wolałam towarzystwo starszych kolegów. A że byli to opiekunowie na tych obozach to miałam specjalne przywileje Very Happy Wieczorami siedziliśmy do późna grając w karty. Pewnego wieczora zerwała się straszna ulewa a ja zapomniałam zasunąć wejście do swojego namiotu. Wszystkie rzeczy zdążyły mi przemoknąć więc noc spędziłam w namiocie chłopaków. Całą noc nie zmrużyłam oka bo jeden z nich okrutnie chrapał a nad ranem wychodząc od nich natknęłam się na księdza - były to wyjazdy organizowane przez kościół ... Musiałam się gęsto wtedy tłumaczyć Laughing Zawsze też z namiotem kojarzy mi się sytuacja która jednocześnie może być przestrogą. Na pielgrzymce jak wiadomo śpi sie na polach, pod domami, za oborą. Gdziekolwiek ludzie udostępnią kawałek ziemi. Raz trafiło nam się miejsce za domem. Dookoła była wysoka trawa. Rożłożyliśmy namioty, umyliśmy się, rozpaliliśmy ognisko aż zrobiło się ciemno. Wtedy koleżanka poprosiła mnie o latarkę, powiedziałam jej że lezy w moim namiocie i poprosiłam żeby sobie wzięła. Siedzieliśmy tak jeszcze 2 godzinki i rozeszliśmy do swoich namiotów. Wtedy zorientowałam się że koleżanka niezbyt dokładnie zamknęła wejście. Poświeciłam na sufit w poszukiwaniu komarów i omal nie uciekłam z krzykiem. W namiocie miałam całe stado tzw. szczypawek. Confused Od razu wyobraziłam sobie jak to paskudztwo wchodzi mi we włosy albo co gorsza do ucha więc poprosiłam kolegów o pomoc. Zajęło im to kolejną godzinę. Nie pamiętam już czy spałam tamtej nocy ale nawet jeśli to wiem co mi się śniło Cool . Najgorsze że za każdym razem składając i rozkładając namiot znajdowałam jeszcze jakiegoś niedobitka. Jednego skubańca odkryłam nawet po powrocie do domu wyrzucając z plecaka rzeczy do prania. Evil or Very Mad
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Nataśka
Nałóg
Nataśka jest offline 



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 4597

Skąd: Świecie
Data ślubu: 20.06.2009r
Wiek: 32

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Oj! anulka nie miła ta twoja przygoda ze szczypawkami Brr!!Aż na sama mysl o tym wszystko mnie swedzii mam wrazenie ze cos po mnie lazi..uhh

Ja jak ostatnio byłam pod namiotem w nocy rozszalała sie super burza i do tego ulewa.A wtedy spaliśmy pod samymi drzewami..Druga moja burza w namiocie to na pustym polu...
dodam ze strasznie boje sie burzy jak jestem poza domem..
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
nati
Ultra fanatyk
nati jest offline 



Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 15359
Pomocy: 16
Skąd: Żory
Data ślubu: 2 maja 2009
Wiek: 32

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 10:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
oj anulka.. dobrze, że je zauważyłaś...

Nataśka jak jestem poza domem to tez sie strasznie boję...

my jeszcze spaliśmy w namiocie u babci w górach Wink kolega odprawiał urodziny Smile rozbiliśmy namiot z dala od domów.. rozpaliliśmy ognisko.. był alkohol, śpiewy Very HappyVery Happy potem mama od kolegi przyniosła nam w środku nocy kanapki Razz oczywiscie oka nie zmrużyliśmy Very Happy mieliśmy po 16 lat Razz w namiocie dziewczyny i chłopaki.. więc trzeba było uważac hehe poza tym dziewczyny nie piły.. a chłopaki tak Razz więc wiadomo w tym wieku to hormony skaczą Wink cała noc przegadalismy w namiocie Smile do domu wróciliśmy o 10 Smile naprawdę było super Very Happy
_________________


Tylko Ciebie mogę kochać tak.. Tak do końca, jak kocha się tylko raz Kiss
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maddllen
Zakorzeniony fanatyk
Maddllen jest offline 



Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 12370
Pomocy: 8
Skąd: Żory
Data ślubu: 19.06.2010r.
Wiek: 35

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
ja nie zapomnę tygodniowego pobytu we włoszech pod namiotami z cała rodzinką. Wieki temu to było, miałam chyba 12 lat Very Happy Ogólnie było rewelacyjnie pomijając jedną burzę w nocy, kiedy obudziliśmy się pływając na naszych materacach!!
Niezapomniane wakacje Smile A tak poza tym, to jak byłam w LO to w każde wakacje rozkładaliśmy na ogrodzie namiot i urządzaliśmy ogniska:D
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wiolka:)
Zaangażowany
Wiolka:) jest offline 



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 381
Pomocy: 1
Skąd: Łańcut
Data ślubu: 24.10.2009
Wiek: 32

PostWysłany: Czw Kwi 09, 2009 7:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
ja mam sentyment do wypraw pod namioty,tam zaczela sie blizsza znajomosc z moim Arkiem. w najblizszym czasie tez sie wybieramy,przy takiej pogodzie to chyba juz na jakas majowke Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Rasadu
Nałóg
Rasadu jest offline 



Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 4244
Pomocy: 8
Skąd: Pszczyna
Data ślubu: 15.08.2008
Wiek: 32

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 7:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
uuuu namiot, bez prysznica i łóżka Shocked to nie dla mnie Smile
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Katrin
Hobbysta forumowy
Katrin jest offline 



Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 24359
Pomocy: 24
Skąd: Chorzów
Data ślubu: 23 czerwca 2007
Wiek: 40

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 10:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Ja tez tak mam jak Rasadu. Niby fajna sprawa ten namiot, bo mozna tanio wszedzie wyjechac, ale ja tez nie moge bez prysznica. Bz lozka jeszcze by sie obeszlo, ale ja sie boję roznych robali Confused
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
amariss
Megamaniakalny forumowicz
amariss jest offline 



Dołączył: 28 Sty 2009
Posty: 9996
Pomocy: 16
Skąd: śląsk
Data ślubu: 25 sierpień 2012
Wiek: 32

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 8:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Katrin mam tak samo. Robale są okropne Confused
_________________
impossible is nothing...
razem możemy wszystko


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gwiazdeczka3542
Ekstra nawiedzony
gwiazdeczka3542 jest offline 



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 11018
Pomocy: 7


Wiek: 32

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 12:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
czemu bez prysznica? na kempingach są łazienki....my bedziemy tak wyjezdzac za granice za jakis czas:D moze pierwszy raz do Holandii, pozniej mam w planach Soczi,Very Happy w 2010 roku Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gwiazdeczka3542
Ekstra nawiedzony
gwiazdeczka3542 jest offline 



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 11018
Pomocy: 7


Wiek: 32

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 12:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
mamy taki namiocik Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nataśka
Nałóg
Nataśka jest offline 



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 4597

Skąd: Świecie
Data ślubu: 20.06.2009r
Wiek: 32

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
ja tam uwielbiam pod namiot to taka przygoda,szczerze mowiac w domku bylam tylko raz moze dwa,ale to jak bylam dzieckiem no i teraz w podroz poslubna zamierzamy jechac do domku,choc nawet zamierzam przekonac mojego misia by podzielic pare dni na namiot a pare na domek ..
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Nataśka
Nałóg
Nataśka jest offline 



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 4597

Skąd: Świecie
Data ślubu: 20.06.2009r
Wiek: 32

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 10:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem
dodam jeszcze ze na robale sa sposoby.. (tez ich nie cierpie) i łazienki tez sa..
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Wakacje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz czytać tematy
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Wesele Tworzenie stron internetowych
Baner