Wysłany: Pon Lip 27, 2009 10:44 am Temat postu: zapraszanie tylko na sam ślub
Kolejna sprawa, która mnie interesuje to czy zapraszacie też jakieś osoby na sam ślub do kościoła a potem na wesela już nie. Kogo można tak zaprosić: dalszych znajomych, sąsiadów?? I co, dajecie im takie same zaproszenia tylko bez tej części o weselu czy może tak słownie ich informujecie?? A nie obrażą się że tylko do kościoła a na wesele już nie? może lepiej nie dawać takich zaproszeń?? Ale w jaki inny sposób poinformować o swoim ślubie?/ _________________
Takie zaproszenie na sam ślub nazywa się zawiadomienie i można je rozdać np. w pracy, kolegom ze szkoły/studiów, sąsiadom, których nie zapraszamy na wesele, ale chcemy ich poinformować o mszy. Myślę, ze nie powinni się gniewać, bo wiadomo, ze wszystkich na wesele nie da rady zaprosić. Ja bym się ucieszyła, gdyby ktoś z sąsiadów ofiarował mi takie zawiadomienie i sama często chodzę na śluby znajomych, których znam ale nie przyjaźnimy się tak, żeby zapraszać się na wesele.
Zapomniałam dodać, że w zawiadomieniu jest informacja o samym ślubie oczywiście _________________ "Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."
Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 8457 Pomocy: 19 Skąd: z Warmii Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 25
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:00 am Temat postu:
My planujemy dużo zawiadomień, bo kościół musi być pełen. Poza tym mamy wielu znajomych, których chcemy widzieć w kościele w tym, tak ważnym dla nas dniu, jednocześnie nie stać nas na zaproszenie wszystkich na wesele.
Stąd też duża ilość zawiadomień. U mnie będą one wyglądać jak zaproszenia, tylko tekst w środku będzie ograniczony do zaproszenia na ślub. Bez informacji o weselu i wierszyków o prezentach. _________________ Z nadzieją, w przyszłość...
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9433 Pomocy: 45 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:10 am Temat postu:
Chyba też tak zrobię... Chciałabym zaprosić na swój ślub znajomych ze studiów ale niestety nie stać mnie na to, żeby gościć ich jeszcze na weselu... Mam nadzieję, ze zrozumieją - w końcu kto zna się na oszczędzaniu lepiej niż studenci _________________
Co do tych znajomych ze studiów, to oni mieszkają blisko miejsca gdzie będzie ślub? Bo jak nie, to jest sens zapraszać osoby z daleka tylko na ślub?? _________________
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9433 Pomocy: 45 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:17 am Temat postu:
Zależy co rozumieć przez blisko/daleko...
Ja oczywiście nie będę wymagać żeby się pojawili, ale chętnie poinformuję ich kiedy będzie ślub gdyby mieli ochotę być
Odległość tak jak napisałam, dla jednych niewielka, dla innych dużo (ok 30-40km)...
Tylko boję się, żeby nie wyszło że ich zapraszam na ślub bo liczę na jakiś prezent, a na wesele to nie, bo szkoda mi kasy... _________________
No właśnie! Fajnie by było gdyby każdy zaproszony tylko na ślub rozumiał, że zawiadamiamy ich o naszym ślubie, bo chcemy, żeby po prostu towarzyszyli nam w tym ważnym dniu i na nic więcej nie liczymy.
A pisząc daleko miałam na myśli np 250 km bo moi znajomi musieliby taką odległość pokonać.
A z drugiej strony jak inaczej ich zawiadomić o naszym ślubie? _________________
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9433 Pomocy: 45 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:38 am Temat postu:
Eh sama nie wiem jak to zrobić... Generalnie myślę tylko o znajomych z mojej grupy. Grupa jest mała, jakieś 10 osób. Z tego 2 osoby to moje przyjaciółki, które zaproszę najprawdopodobniej na weselę. Tylko nie wiem co z pozostałymi. Czy nie będzie im przykro... Ale z drugiej strony powinni zrozumieć, prawda? Ja bym zrozumiała!
Głupio żeby o dacie i godzinie ślubu dowiadywali się pocztą pantoflową...
No i jeszcze jedno... Czy jeśli będę dawać im takie zawiadomienia, to czy mogę robić to sama, czy tez powinnam zapraszać na ślub z narzeczonym (co jest małym problemem...). Eh nic już nie wiem _________________
Mi się wydaje, że zawiadomienia są już na tyle popularne, ze nikt nie powinien się obrazić ani pomyśleć, ze chce się od niego prezent wyciągnąć.
Zawiadomienie to w sumie tylko podanie informacji do czyjejś świadomości i do niczego nie zobowiązuje. Przynajmniej przeze mnie jest to tak odbierane.
klaudia - ja myślę, ze spokojnie możesz dać je sama, albo nawet pocztą wysłać jeśli tak byłoby wygodniej. spotkałam się z praktyką, ze wśród sąsiadów nawet rodzice młodych je rozdawali.
Też miałam dylemat, czy by nie zaprosić jeszcze 2 koleżanek. Zauważyłam, że kiedyś miałam takie podejście, ze w sumie byłam w stanie zaprosić wszystkich, żeby tylko nie poczuli się urażeni. Ale teraz generalnie jakoś wypracowałam sobie myślenie, ze zapraszanie kilku dodatkowych znajomych "bo wypada" nie ma sensu i zapraszamy tylko tych najbliższych. _________________ "Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."
ja na sam ślub zapraszam małe grono znajomych, z racji tego, że przyjęcie urządzamy małe na ok.50-55os. (ścisłe grono rodziny i przyjaciół). sąsiadów czy znajomych rodziców nie zapraszam w ogóle, mówię teraz za siebie, Jacek zrobi jak będzie uważał. nie sądze, by ktoś się na mnie za to obraził. i wysyłam zaproszenia, nie zawiadomienia. _________________
Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 8457 Pomocy: 19 Skąd: z Warmii Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 25
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 12:33 pm Temat postu:
Nie sądzę, żeby któryś z gości poczuł się zobowiązany do kupowania prezentu z powodu obecności w kościele... Dlatego będziemy zawiadamiać. Np. moja mama chce podzielić się radością z koleżankami z pracy i co ma na wesele cały urząd dminy zaprosić? Niemożliwe. Dlatego będą zaproszenia na sam ślub. _________________ Z nadzieją, w przyszłość...
Skąd: Lubelskie Data ślubu: 25.07.2009; 30.04.2011 Wiek: 28
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 1:16 pm Temat postu:
Też mi się wydaje, że teraz na zawiadomienia nikt się nie obraża, miło że ktoś pamięta i chce nas zaprosić choćby na ślub Wszyscy wiemy jakie są czasy, a jeśli będziemy zapraszać wszystkich jak wypada to się nam zrobi wesele nie na 100 ale na 500 osób _________________ Ślub cywilny:
kurcze, ja wyslalam zawiadomienia i nawet przez mysl mi nie przeszlo zeby oczekiwac prezentu
nie sadze tez zeby ktokolwiek to tak odebral
z milych niespodzianek:
kolega z pracy S. dal nam kartke z zyczeniami na slub (wyjezdzamy juz za dwa dni) a swrodku 150 polskich zlotych!
dodaje ze kolega jest Szkotem
totalna niespodzianka dla nas! _________________
Ja do zawiadomień jednak nie jestem przekonana. Mieszkam w mniejszej miejscowość i jednak gdybym dała takie zawiadomienie sąsiadom i znajomym których chciałabym mieć przy sobie w takim dniu, to niestety pomyśleli by że trzeba prezent kupić. Zresztą sama bym tak zrobiła idąc do kogoś na ślub. Myślę że lepiej po prostu im powiedzieć że wtedy i wtedy bierzesz ślub ( a sąsiedzie wiedzą już pewnie od dawna) i powiedzieć im żeby przyszli popatrzeć do kościoła, że będzie mi wtedy bardzo miło. Tak mam sama zamiar zrobić. _________________ JUŻ NA ZAWSZĘ TYLKO TY. TYLKO CIEBIE KOCHAM. MĘŻU MÓJ.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6Następny
Strona 1 z 6
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach