| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
manga25 Hobbysta forumowy

Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 17686 Pomocy: 37 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 6:41 am Temat postu: |
|
wolno , nie - wolno, grunt, ze chce, wprawa przydzie z czasem, a czas (szybki) z wprawą  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Alka Megamaniakalny forumowicz

Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 9047 Pomocy: 5
Data ślubu: 18.10.2008 Wiek: 25
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 2:13 pm Temat postu: |
|
Tylko ze czasem zamiast czekac az ktos cos zrobi pomalu albo zamiast mu tlumaczyc godzine co ma wlasciwie zrobic, to wole zrobic to sama... nie pisze akurat o moim mezu ale o innych osobach z mojego otoczenia... _________________
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Helena
Dołączył: 26 Maj 2009 Posty: 12
|
Wysłany: Wto Maj 26, 2009 11:06 am Temat postu: |
|
| jak jestesmy oboje w pracy to podzial jest, jak ja jestem w domu to wtedy wiadomo wszytsko na mojej glowie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
joasia Megamaniakalny forumowicz

Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 8265 Pomocy: 8
Data ślubu: 04.10.2008 Wiek: 26
|
Wysłany: Sro Maj 27, 2009 2:20 pm Temat postu: |
|
a ja teraz ciagle w domu wiec wiekszosc robie sama oczywiscie w granicach rozsadku  _________________
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
filifionka Uzależniony
Dołączył: 22 Paź 2008 Posty: 1477
Skąd: Kraków Data ślubu: 4 lipca 2009 Wiek: 32
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 8:36 am Temat postu: |
|
Na razie ja mam urlop do początku września więc się bawię w "kurę domową" ale mój slubny bardzo lubi i umie gotowac i jak tylko ma czas i siły to to robi. Zmywa i wynosi smieci bez problemu, jedynie rozrzuca ubrania po podłodze (przysłowiowe skarpetki ) No i ogólnie ma "męskie" podejscie do porządków a ja jestem pedantka więc wolę sprzątać sama  _________________
"..byłaby piosenka bardzo nieziemska
o zakochanych aż do szaleństwa - nieludzko"
K.I.Gałczyński |
|
| Powrót do góry |
|
 |
m_madzia Ekspert

Dołączył: 14 Sie 2008 Posty: 6184 Pomocy: 16 Skąd: Zduńska Wola Data ślubu: 05.06.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 11:00 am Temat postu: |
|
D. niechlujem nie jest, ale nie lubi zmywać, czasem też robi z krzeseł i foteli szafy na ubrania. Ja tam to sprzątam, bo wiem ze on wraca strasznie zmęczony z pracy, aż mi go szkoda, bo czasem nie ma siły ręki podnieść, a jak tu jeszcze zmywać... _________________ Mistrzyni w "Kocham Cię Misiu"
Relacja foto-video ze ślubu na
http://forum.wyjdzzamnie.pl/5062010r-gtwspomnienia-mmadzi-i-dominika-d-vt5806.html
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Katka Zaawansowany

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1307 Pomocy: 4 Skąd: Łaziska Średnie/Mikołów Data ślubu: 26.06.2010 Wiek: 27
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 11:10 am Temat postu: |
|
Ostatnio Mateusz sam zaproponował, że jak już zamieszkamy razem to ja gotuję w tygodniu a on w weekendy. Zobaczymy jak to będzie
Odkurza bez problemu, potrafi nastawić pralkę i zrobić praktycznie wszystko w domu. Problem będziemy mieli z obieraniem ziemniaków- oboje nie znosimy tego robić. Najwyżej będziemy jeść na zmianę makaron i ryż  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bogusia :) Nałóg

Dołączył: 20 Sty 2009 Posty: 4101 Pomocy: 19 Skąd: Katowice Data ślubu: 04.07.2009 Wiek: 34
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 12:31 pm Temat postu: |
|
ja mojego męża muszę wszystkiego nauczyć, bo jego mama wyręczała go ze wszystkiego, więc po pierwsze wydaje mu się, że ja wszystko w domu zrobię bo jestem kobietą a po drugie nawet jak coś robi to oczekuje wielkich podziękowań, żeby tego było mało to jego mama się rozchorowała i pomóc trzeba też u teściów i mam wrażenie, że ostatnio pracuje na dwa etaty rano urzędnik po południu obsługa domu _________________
http://mamaczytata.pl/pokaz/9198/ewunia_to_calay_____ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
andżelina Ekspert

Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 5756 Pomocy: 25 Skąd: śląskie Data ślubu: 3.07.2010 Wiek: 21
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 1:06 pm Temat postu: |
|
Niedawno rozmawialiśmy coś o ślubie, przyszłości, o samochodzie (chcemy zmienić po weselu) itp. No i w pewnym momencie mówię do niego, że oboje pracujemy, więc obowiązki domowe też dzielimy na pół. Odpowiedział, że to rozumie i w pełni się z tym zgadza, co mnie bardzo ucieszyło
Zresztą on dosyć zaradny jest, bo tak się złożyło, że wcześnie musiał stać się samodzielny. Dużą cześć dzieciństwa spędził sam w domu, więc już jako dziecko gotował obiady, prał i sprzątał.
Wstyd się przyznać, ale K. zna się lepiej na obsłudze pralki niż ja
U nas praniem od zawsze zajmowała się tylko mama... _________________ Wiem, że miłość połączyła nas... i że będzie nas prowadzić cały czas!
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
m_madzia Ekspert

Dołączył: 14 Sie 2008 Posty: 6184 Pomocy: 16 Skąd: Zduńska Wola Data ślubu: 05.06.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 1:34 pm Temat postu: |
|
Z tym praniem u mnie jest tak samo. Ostatnio mamę poprosiłam, żeby mi pokazała, jak mniej wiecej sie pralkę obsługuje A D. Już umie od paru lat, jak im mama do Niemiec wyjechała i musieli sobie sami radzić  _________________ Mistrzyni w "Kocham Cię Misiu"
Relacja foto-video ze ślubu na
http://forum.wyjdzzamnie.pl/5062010r-gtwspomnienia-mmadzi-i-dominika-d-vt5806.html
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Joni Mocno uzależniony

Dołączył: 14 Cze 2009 Posty: 2241
Skąd: Lubelskie Data ślubu: 25.07.2009; 30.04.2011 Wiek: 26
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 4:18 pm Temat postu: |
|
Hehe, widzę że z pralką to nie tylko ja miałam jak się przeprowadziliśmy i kupiliśmy pralkę to mama przyszła pokazać mi co i jak ale w sumie nie wiem czego się tak bałam, bo pralka sama pierze grunt to pokonać strach
u nas jest tak, że Mąż pracuje dłużej niż ja, więc zazwyczaj jak wracam z pracy robię obiad, żeby już miał jak wróci do domu. A ze sprzątaniem to on odkurza, bo ja nie lubię a resztę ja sprzątam i to częściej dlatego że ja muszę sama, zawsze mi się wydaje że coś nie tak będzie, więc wolę sama niż później poprawiać  _________________ Ślub cywilny:
Ślub kościelny:
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Alka Megamaniakalny forumowicz

Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 9047 Pomocy: 5
Data ślubu: 18.10.2008 Wiek: 25
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 11:01 am Temat postu: |
|
Ja dzis dostane swoja wlasna, pierwsza pralke ale zaczne jej uzywac, jak w koncu bedziemy miec kafelki w lazience polozone
do tej pory raz w zyciu zrobilam pranie w pralce jak jeszcze u mamy mieszkalam i zdarzylam zalac cala lazienke
u nas narazie dalej wiekszosc rzeczy robi tesciowa, ale mam nadzieje, ze do miesiaca bede miec swoja kuchnie i w koncu pobawie sie w kure domowa  _________________
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
filifionka Uzależniony
Dołączył: 22 Paź 2008 Posty: 1477
Skąd: Kraków Data ślubu: 4 lipca 2009 Wiek: 32
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 11:15 am Temat postu: |
|
hehe, ja od miesiąca jestem kurą domową (dziś to juz doprawdy klasycznie - sprzątanie,pranie,zakupy i gotowanie) i juz nie podoba mi się to tak bardzo jak na początku Jak pójdę do pracy to misio nie bedzie miał wszystkiego pod nos ale zyczę Ci Alko wytrwania w tym entuzjazmie  _________________
"..byłaby piosenka bardzo nieziemska
o zakochanych aż do szaleństwa - nieludzko"
K.I.Gałczyński |
|
| Powrót do góry |
|
 |
joasia Megamaniakalny forumowicz

Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 8265 Pomocy: 8
Data ślubu: 04.10.2008 Wiek: 26
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 11:17 am Temat postu: |
|
a ja od 10 miesiecy jestem kura i nie narzekam lubie zajmowac sie domem... Naszym domem..... _________________
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
filifionka Uzależniony
Dołączył: 22 Paź 2008 Posty: 1477
Skąd: Kraków Data ślubu: 4 lipca 2009 Wiek: 32
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 11:24 am Temat postu: |
|
to nie to że narzekam, napisałam trochę z przymruzeniem oka;) Jestem teraz spocona jak mysz (trudno mi przestawic sie jednak z klimatu drewnianego domu na blok) oraz zawsze się wszystkim bardzo przejmuję więc i gotowaniem też, czy wyjdzie
Ale tak naprawdę zajmowanie się naszym domem równiez sprawia mi wiele radosci, a największą jak mąż zajada i całuje mnie dziękując za obiadek  _________________
"..byłaby piosenka bardzo nieziemska
o zakochanych aż do szaleństwa - nieludzko"
K.I.Gałczyński |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|