Wysłany: Nie Maj 11, 2008 9:18 pm Temat postu: sylwester
ogolnie to byla niespodzianka ,ale...!!!moje zareczyny byly rok temu rowno o 24 w nocy jak odliczylismy tylko do zera. zawsze mowilam mojemu kochanie zeby nie wsrod ludzi.a tu bal sylewsrtowy.
no i wyjal 42 czerwone roze(tyle miesiecy bulismy razem) i sie oswiadczyl.
ale....
znaczy byla by niespodzianka gdyby nie fakt ze 10 godzin wczesniej znalazlam pierscionek: _________________
Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 15121 Pomocy: 15 Skąd: Żory Data ślubu: 2 maja 2009 Wiek: 25
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 11:49 pm Temat postu:
a to pech ale zaręczyny i tak były cudowne my w sylwestra zaczęliśmy być razem i w tym roku o północy.. ehh takie słodkie to były życzenia i wogóle aż się popłakałam _________________ Tylko Ciebie mogę kochać tak.. Tak do końca, jak kocha się tylko raz
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach