Skąd: Olsztyn Data ślubu: 1 sierpnia 2009 Wiek: 25
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 6:37 pm Temat postu: Suknia na oczepiny- w coś trzeba się przebrać:)
Hej, dziewczyny wszędzie szukałam ale nie znalazłam nic na temat sukien na oczepiny a mam problem z wyborem, piszcie jakie macie pomysły http://allegro.pl/item608933738_piekna_suknia_rozmiar_34_stan_idealny.html to mój dotychczasowy najlepszy typ, co myślicie?? _________________ "...Sometimes angels just hide under Your pillow..."
czy ty chcesz sie przebierac na wlasnym slubie? jesli tak to mi osobiscie nie podoba sie ten pomysl slubna suknie ma sie tylko raz w zyciu i nie widze sensu sie przebierac no ale kazdy robi jak uwaza. _________________
hmm przebieranie było 'modne' kilka czy kilkanaście lat temu. ja też nie mam zamiaru się przebierać, chcę być w mojej sukni ślubnej do końca wesela. ale tak jak dziewczyny pisały każdy robi jak uważa.. _________________
Dołączył: 01 Sty 2009 Posty: 2030 Pomocy: 3 Skąd: Kraków Data ślubu: 24.04.2010 Wiek: 26
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 8:23 pm Temat postu:
też mi się to wydaje nietrafionym pomysłem... skoro tyle czasu staramy się znaleźc idealną suknię, to myślę, że należy się nią nacieszyc jak najdłużej ja przebierania nigdy nie brałam pod uwagę i na weselach, na których byłam też nigdy panna młoda tego nie robiła... _________________ To love is nothing. To be loved is something. To love and be loved is EVERYTHING.
Zauważyłam że niektóre dziewczyny myślą o przebieraniu sie na weselu ale jak dla mnie pomysl nietrafiony bo suknie taka zakladam raz w zyciu place za nia sporo to niech chociaz wytrzyma cale wesele:) no chyba ze suknia jest wypozyczona i dziewczyna boi se zniszczyc to juz inna sprawa
Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 8457 Pomocy: 19 Skąd: z Warmii Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 25
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 8:01 am Temat postu:
Wiecie, tu nie chodzi o pomysł, czy modę... to tradycja, w niektórych rodzinach kultywowana. Więc jeśli u niej jest ona utrzymywana, to czemu nie? _________________ Z nadzieją, w przyszłość...
u nas nie ma takiego zwyczaju, wręcz spotkałoby się to ze zdziwieniem. wiem, bo przyszła szwagierka ma się przebierać i wszyscy raczej dziwnie na to patrzą. jesli wesele jest jednodniowe, to można na to przymrużyć oko, bo po oczepinach para bawi się z gośćmi zazwyczaj do rana, a tyle godzin w ciężkiej slubnej sukni może być męczące. jednak przy weselu dwudniowym para młoda znika z sali jakieś pół godziny po oczepinach, więc przebieranie się mijało by się z celem...
a jeśli gdzieś jeszcze panuje ta tradycja, to jeśli....
Dalie napisał:
to tradycja, w niektórych rodzinach kultywowana. Więc jeśli u niej jest ona utrzymywana, to czemu nie?
odpowiedź brzmi:
izunia86i napisał:
bo suknie taka zakladam raz w zyciu place za nia sporo to niech chociaz wytrzyma cale wesele:)
maggy napisał:
skoro tyle czasu staramy się znaleźc idealną suknię, to myślę, że należy się nią nacieszyc jak najdłużej Smile
myszka napisał:
hmm przebieranie było 'modne' kilka czy kilkanaście lat temu. ja też nie mam zamiaru się przebierać, chcę być w mojej sukni ślubnej do końca wesela
kasia25 napisał:
slubna suknie ma sie tylko raz w zyciu i nie widze sensu sie przebierac
także ja jestem tego samego zdania co dziewczyny i w jakimś temacie nawet toczyła sie podobna dyskusja.
Natomiast, jeśli katrrina111, jesteś przekonana co do tego, że chcesz się przebierać, to może zajrzyj do tematu z sukienkami na poprawiny. jest tam mnóstwo propozycji _________________ "Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."
Jak wspominam wesela sprzed jakichś 20 lat, to rzeczywiście moje ciotki, kuzynki, itp przebierały się ok północy. Ale wtedy i suknie były inne i mniej wygodne i może szkoda było zniszyć bo drogie były, a czasy cięższe. Ostatnio jednak nie widziałam żeby Panna Młoda się przebierała. Zgadzam się z opiniami dziewczyn powyżej. _________________
ja się nie przebierałam i gdybym cofnęła to za żadne skarby tez bym się nie przebrała, ten wieczór tak szybko mija,że nim zdążysz się nim nacieszyć jest już koniec. zatem zdecydowanie nie!
a jesteś pewna, że chcesz sie przebrać? jeśli tak to wspólnymi siłami pomożemy Ci znaleźć albo doradzimy _________________
jak chce, to niech się przebierze
suknia nawet ładna koleżanka miała taką na studniówce ładnie się prezentuje _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
Szczerze powiem, że ja również nie jestem zwolenniczką przebierania się na weselu po oczepinach. Było to modne kilkanaście lat temu. Już dawno się z tym nie spotkałam, ale wiem, że w niektórych regionach kraju jest to nadal praktykowane.
Osobiście jestem zdania, że jeśli zakładam tą sukienkę raz w życiu, to chcę mieć ją na obie o końca. Ale każdy robi jak chce. _________________
NA PYTANIE "Czy zostaniesz moją żoną?" OPOWIEDZIAŁAM "Tak!" 23.03.3008 r.
Skąd: Olsztyn Data ślubu: 1 sierpnia 2009 Wiek: 25
Wysłany: Wto Maj 12, 2009 10:58 am Temat postu:
Kurcze,az mi się głupio zrobiło jak przeczytałam co napisałyscie... Byłam raptem na jednym ślubie kościelnym i panna Młoda sie przebierała, a jak mnie kolezanki zapytały czy ja mam jakąs suknie już na pzebranie to mi się wydało obowazkowe Macie racje tez szkoda by mi było zdejmowac moją wymarzona suknie tylko po tych kilku godzinach (ślub o 16) Ale dzieki że że dopowiedziałyscie- przynajmniej wiem co robić _________________ "...Sometimes angels just hide under Your pillow..."
Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 6038 Pomocy: 18 Skąd: Czerwionka-Leszczyny Data ślubu: 28.04.2009 i 25.07.2009 Wiek: 29
Wysłany: Wto Maj 12, 2009 11:10 am Temat postu:
No a my 2 tygodnie temu bylismy zapraszać i mąż kuzynki Szymka spytał się mnie, jaką sukienkę założę po oczepinach, bo to już w białej nie wypada Po pierwsze nie wiedziałam, że w naszym regionie przebieranie się praktykuje, bo się z nim nigdy nie spotkałam na weselach, bo drugie, nawet jeśli zostaniemy do 3:00 na naszym weselu, to jakoś nie opłaca mi się przebierać na te 3 godziny, no i nie po to wybieram suknię ślubną, żeby jej nie nosić przez CAŁE wesele, bo i druga suknia to kolejny niemały wydatek. Wystarczy, że po oczepinach już nie będę miała welonu. Druga suknia niekonieczna. _________________ Kochamy Cię, Bogusiu!
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8Następny
Strona 1 z 8
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach