Wysłany: Pon Cze 04, 2007 9:00 pm Temat postu: Rosół, czy nie rosół, o to jest pytanie.
Ja mam problem (jak zwykle).
Chodzi o to, ze nie chcialabym rosolu u siebie na weselu.
Chce zeby bylo inaczej niz zawsze.
Wybralam sobie krem z pieczarek z kuleczkami ptysiowymi.
Wszystko bylo juz w porzadku, bylam zadowolana, narzeczony sie zgodzil (nie mial wyjscia ).
Kilka osob przyznalo mi racje. Ze fajnie, ze inaczej.
I nagle zaczely sie schody.
Wszyscy mi odradzaja.
Twierdza, ze w lipcu bedzie za goraco na kremy i ze jednak lepszy bedzie rosol.
Nie mowiac juz o tym, ze niektorzy (szczegolnie starsi) sie dziwia, jak to, wesele bez rosolu. (Nawet byly zarty, ze w termosie sobie przyniosa)
Jak Wy uwazacie?
Pomocy _________________
Sa jednak osoby ktore nie jedza rosolu....Ale u mnie nie wyobrazam sobie inaczej ROSOL MUSI BYC a jezeli chcesz inna zupe to moze zamow sobie 2 rosol i jaka jeszcze chcesz .
Spokojnie to nie miało takie wrażenia zrobić. Ja tylko chciałam napisać że żadnej pomidorowej u mnie na ślubie nie będzie i to nie podlega wątpliwości, bo ja rosół lubię, ale jeżeli ktoś chce odstąpić od tego to nie mam nic przeciwko. W końcu to indywidualne święto.
Sorki jeśli aż tak to zabrzmiało _________________
Kurcze, coraz bardziej przekonuje sie do tego rosolu.
Chyba jednak bedzie musial byc.
Trudno, najwyzej dla odmiany zamiast makaronu beda kolduny. _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3 ... 38, 39, 40Następny
Strona 1 z 40
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach