Wysłany: Pon Kwi 06, 2009 11:03 am Temat postu: Co z uzupełnianiem dań na stołach?
Zauważyłam na różnych weselach, że rzadko uzupełnia się dania na stołach. Zwłąszcza owoce i ciasta - zazwyczaj wystawia sie pewna ilosć i potem jak zostanie zjedzone to juz się nie dokłada. Jak jest u Was?
Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 8457 Pomocy: 19 Skąd: z Warmii Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 25
Wysłany: Pon Kwi 06, 2009 11:19 am Temat postu:
U nas w umowie mamy zapisane, że dania będą uzupełniane na bieżąco razem z napojami i alkoholem. Ale w innej sali proponowano nam, że wystawią wszystko od razu i uzupełniać nie będą. Nie zgodziliśmy się, bo jak taki półmisek będzie wyglądał po kilku godzinach w lecie Że nie wspomnę o tym, że trzeba by latać od stołu do stołu, żeby znaleźć coś co się na jednym skończyło.... _________________ Z nadzieją, w przyszłość...
ja sobie nie wyobrażam, żeby dania miały nie być donoszone.. przecież taka sałatka, czy co gorsza jajka w majonezie po kilku godzinach wyglądają niezbyt apetycznie.. jeszcze by się goście potruli.. _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
Dołączył: 06 Kwi 2009 Posty: 2717 Pomocy: 5 Skąd: Kraków Data ślubu: 9 lipiec 2011 Wiek: 25
Wysłany: Pon Kwi 06, 2009 5:26 pm Temat postu:
Dania muszą być uzupełniane! Po pierwsze przecież to nie ładnie wygląda a po drugie niektóre rzeczy mogą się zepsuć. My będziemy mieć bufet ale tam również rzeczy będą uzupełniane. _________________ Moje inspiracje: Ślubne i Dziecięce Nowe notki! Zapraszam!
Nasz szczęśliwy dzień: Zdjęcia, Filmowa zapowiedź, Teledysk
u nas jest tak ze wjezdza jakas potrawa i jak trza to sie doklada a ppotem zabieraja reszte i wjezdza nastepna potrawa - nie wyobrazam sobie zeby wszystko stalo na stole cala noc... a sa rejony gdzie sie to praktykuje... _________________
No u mnie też jest podobnie jak u joasi, ale te ciasta i owoce mnie zastanawiają. Bo nieraz zauważyłam, że przy naszym stoliku zostaje szybko pochłonięty winogron i potem przez reszte wieczoru wisi taki pusty krzaczek pomiędzy resztą owoców.
U nas będą zdecydowanie wymieniać potrawy i uzupełniać. Nie widzi mi się, żeby np ciasta były od początku na stołach a między nimi leżały kotlety. A sałatki i rzeczy z zimnej płyty - dla mnie wręcz niedopuszczalne,m by były na stolach od początku do końca _________________ Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć.
Dołączył: 31 Maj 2007 Posty: 26019 Pomocy: 23 Skąd: Chorzów Data ślubu: 23 czerwca 2007 Wiek: 33
Wysłany: Czw Kwi 09, 2009 3:38 pm Temat postu:
Podpisuję się pod powyzszym
U nas to bylo tak, ze te ciasta w sumie caly czas byly na sali dostepne nawet jak na stolach bylo inne jedzenie, to ciasta byly przenoszone na osobny stolik, takli na ktorym lezaly wlasnie tylko ciasta i owoce. I jak ktos mial ochote to zawsze mogl podejsc i sobie zjesc. _________________
My też planujemy ciasta i wina na osobnych stolikach żeby stały cały czas. Przecież są takie osoby które lubią ciasta i jedzą go sporo więc każdy w dowolnym momencie może sobie podejść z talerzykiem i nałożyć ciasto bądź nalać wino A co do tego, że wjeżdża jedna potrawa później zabierają i wjeżdża następna to jakieś nieporozumienie dla mnie. A jak ktoś coś lubi i chce sobie zjeść jeszcze raz a tego już nie ma? Albo tańczy ciągle i po 30 minutach wraca do stolika i patrzy że ktoś coś jadł a już tego nie ma. Jak mi takie coś odwalą to będzie burza z błyskawicami bo już byłam na takim weselu że podawane były dania a za 15 min zabierane wszystko i goście nawet nie wiedzieli że coś zostało podane a już tego nie było a później chamsko stwierdzili że wszystko zostało zjedzone i poprawiny były tak mizerne że szkoda słów. Na krętactwa ze strony restauracji jestem wręcz uczulona bo już sporo wesel w rodzinie było i zawsze jakieś przeboje. Dzięki Bogu, że my mamy salę sprawdzoną bo Misiu był tam kelnerem i wie jak tam się wszystko odbywa ale i tak już uczuliłam obsługę że czegoś takiego sobie nie życzę. I nie mam na myśli tego, że jak coś postawią na początku wesela to ma stać tak aż do rana. Ale przynajmniej z 2-3 godziny jeśli talerz jest pełny, żeby każdy gość zdążył spróbować każdej potrawy. Wcześniej mogą zabrać talerz z konkretnego stołu tylko wtedy jak jest już pusty, reszty nie toleruję. _________________
Violeta, ale może to chodzi o ciepłe dania które są podawane co parę godzin a potem zabierane. Bo dla mnie zimna płyta to ma stać na stołach, a nie że np wnoszą jakąś sałatkę i za 20 min ją zabierają. _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach