Wysłany: Sob Sie 15, 2009 7:06 am Temat postu: Brzydka pogoda w dniu slubu:((
Założyłam ten temat dziewczyny ale jesli juz gdzies jest to usune. Strasznie obawiam sie faktu że w dniu mojego ślubu będzie padał deszcz... Później mama umówioną sesję w plenerze i boję sie ze nie wypali...a poza tym co wtedy robić z suknia??? a jesli się ubrudzi to jak sie pokazac na weselu??? masakra
Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 3373 Pomocy: 3 Skąd: Koszalin Data ślubu: 06.06.2009 Wiek: 28
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 10:53 am Temat postu:
Ja też miałam własnie takie obawy, strsznie się bałam o makijaż, sukienke, ale jakos nam się udało wiało jak nie wiem, ale przynajmniej nie padało _________________
W prognozie dłuugoterminowej zapowiadali u mnie deszcz:( wiem ze na to sie nie wplynie juz ale moze sa jakies sposoby na zrobienie sesji plenerowej gdzies w deszczyku?? Moze specjalnie na te okazje kupie sobie biala parasolke??
przekładasz sesję na inny dzień. nie rozumiem, gdzie tu problem widzisz pogody nie zmienisz choćbyś stawała na rzęsach. Chociaż Rosjanom się udało _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
nie zawsze można mieć sesje w inny dzień niż ślub. myśle podobnie jak Malutka by się nie sugerować pogodą długoterminową. Ja na sesji miałam ze sobą białe prześcieradło, żeby sukni nie wybrudzić np podczas zdjęć na trawie. Pomysł z białym parasolem jest dobry. _________________
Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 6033 Pomocy: 18 Skąd: Czerwionka-Leszczyny Data ślubu: 28.04.2009 i 25.07.2009 Wiek: 28
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 4:15 pm Temat postu:
W dniu naszego wesela padał deszcz. Ale na szczęście w najważniejszych momentach przestało. Kiedy Szymek jechał po mnie to nie padało i całą drogę mogli mieć otwarty dach w samochodzie. Potem jak wyjeżdżaliśmy do kościoła też kamerzysta zdążył sfilmować nas w kabriolecie. Potem trzeba było zamknąć dach i jak dojeżdżaliśmy do kościoła znów mogliśmy go otworzyć. Po nabożeństwie wyszliśmy przed kościół i goście złożyli nam życzenia na dworze, bo nie padało. Przejechaliśmy całą drogę na salę z otwartym dachem i dopiero wtedy znów zaczęło padać. Jak wyszliśmy na zdjęcia to też po 15 minutach popadało to się wróciliśmy i jak znów się rozpogodziło to wyszliśmy dalej na plener. Na szczęście plener robiliśmy przy sali, to można było tak sobie wyjść w każdej chwili A później też tęcza była. W sumie z pogody jestem zadowolona. Gdyby był upał, to nie wiem, jak bym wytrzymała w tej długiej, wcale nie cienkiej sukni. A tak było mi w sam raz _________________ Kochamy Cię, Bogusiu!
wykorzystali to na jakiejś uroczystości państwowej., tylko nie pamiętam, co to było, ale im się udało _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
od tygodnia obserwowałam prognozy długoterminowe i na ten weekend zapowiadali deszcz. jeszcze w czwartek tak było. a w sobotę rano obudziło nas słoneczko. mieliśmy piękny, upalny weekend na d jeziorem nawet aż za bardzo upalny, bo co niektórzy się spalili na słońcu
nie ma co się tym sugerować. zresztą na pogodę nie wpłyniemy zamartwianiem się, a po co się denerwować. od tego się zmarszczki robią, a w dniu ślubu trzeba pięknie wygladać _________________ http://www.youtube.com/watch?v=h1fJYlQ9iJY
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11Następny
Strona 1 z 11
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach