Wysłany: Pią Lis 27, 2009 8:58 pm Temat postu: Anisek i Wojtek
Od samego początku Nasz związek był wyjątkowy i wiedziałam że to ten JEDYNY.
Nie potrafiliśmy bez siebie żyć. Przeprowadziłam się dla Niego do Szkocji. Zamieszkaliśmy razem i zaczęły się luźne rozmowy o ślubie Od tamtego czasu czekałam na pierścionek. Czekałam,czekałam i nic hehe. Nasze zaręczyny nie były niewiadomo jak romantyczne itd ale dla mnie wspaniałe i były zaskoczeniem.
W 2 gą rocznicę związku obudził mnie Jego głos,cytuje: "Tadaradam!" (coś w tym stylu) i zobaczyłam pudełeczko. Otworzył,a tam co?! Pierścionek .jeeee,wreszcie! (pomyślałam hehe). a potem zapytał: "Zostaniesz moją żoną,Kotku?",cóż mogłam odpowiedzieć?
Szkoda tylko,że byłam rozczochrana i w różowych piżamach z napisem "esay tiger" _________________
to ze byłas rozczochrana i w rozowej pizamce tez mialo swoj urok moje dwie kumpele tez tak w sumie z zaskoczenia przyjmowaly oswiadczyny i nie byly pieknie ubrane, bo to sie nie liczy,liczy sie ta chwila _________________
Dołączył: 01 Sty 2009 Posty: 2030 Pomocy: 3 Skąd: Kraków Data ślubu: 24.04.2010 Wiek: 26
Wysłany: Sob Lis 28, 2009 8:39 pm Temat postu:
gratuluję!!!jak dla mnie to było romantyczne pewnie w nocy nie mógł spac, wiedząc, że rano ma się oświadczac _________________ To love is nothing. To be loved is something. To love and be loved is EVERYTHING.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach