a ja sama nie wiem kiedy poczulam ze Tomek to TEN. Na poczatku wcale nie chcialam z nim byc, balam sie ze mnie zrani, jak 2 poprzednich facetow i balam sie go pod tym wzgledem.
Chyba jakos po tym jak pierwszy raz do niego pojechalam, poznac jego rodzine, pobyc z nim troche, to wtedy poczulam ze chcialabym z nim spedzic cale zycie. Wtedy tez pierwszy raz powiedzialam mu ze go kocham, bylo to po mniej wiecej 2,5 miesiaca od momentu poznania sie. _________________ NASZA GALERIA ŚLUBNA
http://forum.wyjdzzamnie.pl/anna-i-tomasz-21-08-2010-r-vt6211.html
Ja się zakochałam po tym jak on mnie pierwszy raz pocałował. To było magiczne A że chcę z nim być poczułam ponad miesiąc później i teraz z każdym dniem coraz bardziej się upewniam, że to TEN Ale nie chcę zapeszać, bo to świeży związek jeszcze. _________________
Na początku każdy wydaje się idealny, motyle w brzuchu itd. Ważne żeby przechodząc na kolejne etapy znajomości i związku nadal czuć to coś w brzuchu ja to nadal czuję, gdy mam się z nim spotkać, chociaż znamy się już ponad dwa lata _________________ PRYWATNE ŚLUBNE ZESTAWIENIE LITEONY GALERIA ŚLUBNA
U mnie było to dosyć dziwne...hmmm...opowiem całą historię, ale w wielkim skrócie żeby nie nudzić.
W wieku 16 lat wplątałam się w bardzo toksyczny związek z facetem, który mnie (jak się później okazało) i całą moją i swoją rodzinę oszukiwał. Jednak, gdy po 2,5 latach zakończyłam go definitywnie z poranionym sercem i duszą niczego nie żałowałam, bo miałam największy skarb na świecie- mojego ukochanego mężczyzne, który był całym moim światem zanim jeszcze pojawił się na tym świecie...mój (obecnie) 4-letni synek Nie miałam ochoty na żadne związki ani teraz ani w przyszłości, nie pozwalałam zbliżyć się żadnemu facetowi i planowałam życie w dwójke. Nie potrafiłam nikomu zaufać. I tak było przez 3 lata. Aż pewnego dnia w klubie zobaczyłam zwykłego faceta i podeszłam zagadać...następnego dnia myślałam już tylko o nim. Wiedziałam, że to TEN mój jedyny. A on...poczuł to samo i poznawszy moją historię bardzo się starał, żebym mu zaufała. Po dwóch tygodniach (widywaliśmy się codziennie) zgodziłam się żebyśmy byli razem, bo zrozumiałam że wszystkie moje obawy zniknęły, że wszystko wyleczył ON i jego uczucie. Po miesiącu mój ukochany zaczął rozmawiać ze mną o ślubie, po dwóch miesiącach mój syn powiedział do niego pierwszy raz "Tato" a ON się na te słowo rozpłakał ze szczęścia i wzruszenia. Będąc niecałe 4 miesiące razem zaręczyliśmy się, a we wrześniu pobieramy się będąc ze sobą 7 miesięcy. I chociaż niektórzy (głównie jego kumple) mówią, że to za wcześnie to my nie jesteśmy niczego na świecie tak pewni jak tego że będziemy razem do końca życia
u nas było tak, że długo się przyjaźniliśmy, Mariusz się starał ale ja długo trwałam w toksycznym związku
kiedy rozstałam się z P pod koniec sierpnia, M ruszył do ataku początkowo nasze spotkania były wyłącznie koleżeńskie, a kiedy umówiliśmy się na pierwszą randkę w październiku byłam już pewna że tylko ten i żaden inny _________________
Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 30961 Pomocy: 89 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 27
Wysłany: Pią Sie 06, 2010 3:57 pm Temat postu:
No to Agusia podobnie jak u mnie, fajne jest to, ze Szymon zna wszystkie trupy z mojej szafy i nikt go nigdy nie zaskoczy " a Twoja żona to kiedyś ... " w końcu sama mu o tym mówiłam
choć jest naprawdę niezwykły, ze się w taka chorą babę jak ja wkrecił _________________
Od razu poczulam ze Wojtek to ten. Wystarczylo ze spojrzalam w Jego oczy.
Takie dziwne uczucie,jakby jakas sila. Nie da sie opisac. Nigdy nie czulam czegos takiego to byl pierwszy i ostatni raz _________________
Ja też miałam coś takiego, że od początku czułam, że to TO, że pasujemy do siebie To wynikło tak naturalnie i z każdym miesiącem utwierdzaliśmy się tylko w tym przekonaniu.
Dołączył: 12 Cze 2010 Posty: 908 Pomocy: 3 Skąd: Jaworzno, woj. śląskie Data ślubu: 4 sierpień 2012 Wiek: 23
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 6:25 pm Temat postu:
A ja na początku często się wahałam. Zresztą po pierwszym spotkaniu nie zaiskrzyło. Potem jednak było coraz goręcej, a tak naprawdę uczucie obudziło się we mnie ostatniego Sylwestra, który spędzaliśmy w Zakopanem. 6 dni, które ze sobą spędziliśmy i perypetie, jakie razem przeżyliśmy zbliżyły nas do siebie. Np. perspektywa całonocnego koczowania w zepsutym samochodzie na mrozie _________________
Dołączył: 24 Mar 2009 Posty: 30173 Pomocy: 35 Skąd: Knurów Data ślubu: 11.06.2011 Wiek: 22
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 7:44 pm Temat postu:
u nas iskrzyło od początku i mimo że pisaliśmy ze sobą po 200smsów dziennie i tak na spotkaniu buzie nam się nie zamykały a nie wiem czy wam opowiadałam ale po 1 pocałunku M. szybko się zmył do domu bo go przestraszyłam bo się tak rzuciłam głodniale na niego _________________
Ja na pierwszej randce wiedziałam
poznaliśmy się przez internet, po 2 dniach "znajomości" umówiliśmy się na randkę, oczarował mnie od razu i kiedy tak 20min później siedzieliśmy nad kawą, spojrzałam na niego i tak samoistnie pojawiła się myśl - ze to właśnie ON - ON będzie moim mężem i byłam tego całkowicie pewna jak niczego wcześniej
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : Poprzedni1, 2, 3 ... , 14, 15, 16Następny
Strona 15 z 16
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach