na weselach, na ktorych bylam, tez wreczano kotyliony, ale strasznie ich nie lubilam, bo odlatywaly czesto, byly przyczepiane za pomoca szpilek, ktore mi sie pozniej wbijaly w cialo no i nie podobal mi sie za bardzo ten pomysl. dlatego na swoim weselu postanowilam wykorzystac bardzije praktyczne kotyliony w ksztalcie przpinek, broszek, na ktorych beda znajdowaly sie imiona gosci + relacje laczace z mloda para:-) goscie od razu beda znali imie nowopoznanej osoby:) _________________ Zajrzyj na mojego bloga weselnego: Wesele w praktyce
na weselach, na ktorych bylam, tez wreczano kotyliony, ale strasznie ich nie lubilam, bo odlatywaly czesto, byly przyczepiane za pomoca szpilek, ktore mi sie pozniej wbijaly w cialo no i nie podobal mi sie za bardzo ten pomysl. dlatego na swoim weselu postanowilam wykorzystac bardzije praktyczne kotyliony w ksztalcie przpinek, broszek, na ktorych beda znajdowaly sie imiona gosci + relacje laczace z mloda para:-) goscie od razu beda znali imie nowopoznanej osoby:)
Nie wypowiadałam się na temat tego kotyliona, choć wiele słów się ciśnie na usta, ale takie niezbyt eleganckie, wiec się pohamowałam.
Kojarzy mi się z tą opowieścią, jak to na kursie przedmałżeńskim wyczytywano mężczyznę z imienia i nazwiska , a kobietę tylko jako dodatek. Tutaj te kotyliony też sprowadzają kogoś do roli dodatku. _________________
Ej! te "cuda" sie przypina do ciuchów no nie? przecie nie do skóry!
Jakby ktoś mi kazał sukienkę przedziurawić dla jakiś tandetnych wstążeczek to bym zamordowała na miejscu!!! _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : Poprzedni1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
Strona 9 z 9
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach