Ja ostatnio walnęłam taką gafę zapraszając chrzestną ;/ ciocia ma na imię Kazimiera, ale wszyscy zawsze od lat mówią na nią Elżunia Więc ją przechrzciłam i w zaproszeniu napisałam Elżbieta ;/ tłumaczyłam się, ciocia powiedziała, że nic się nie stało przecież... ale jak mnie głupio było to nigdy nie zapomnę, co za wstyd ;/ jeszcze, żeby to jakaś inna ciotka klotka była, ale to moja chrzestna ;/
Ja ostatnio walnęłam taką gafę zapraszając chrzestną ;/ ciocia ma na imię Kazimiera, ale wszyscy zawsze od lat mówią na nią Elżunia Więc ją przechrzciłam i w zaproszeniu napisałam Elżbieta ;/ tłumaczyłam się, ciocia powiedziała, że nic się nie stało przecież... ale jak mnie głupio było to nigdy nie zapomnę, co za wstyd ;/ jeszcze, żeby to jakaś inna ciotka klotka była, ale to moja chrzestna ;/
hehe, no zdaza sie, ale grunt ze ciocia sie nie obrazila
ale nie konsultowalas z rodzina tego? Ja jak bede wypisywac zaproszenia to sie zapytam rodzicow o wszystko dokladnie, zeby nie zaliczyc gafy.
Ja ostatnio walnęłam taką gafę zapraszając chrzestną ;/ ciocia ma na imię Kazimiera, ale wszyscy zawsze od lat mówią na nią Elżunia Więc ją przechrzciłam i w zaproszeniu napisałam Elżbieta ;/ tłumaczyłam się, ciocia powiedziała, że nic się nie stało przecież... ale jak mnie głupio było to nigdy nie zapomnę, co za wstyd ;/ jeszcze, żeby to jakaś inna ciotka klotka była, ale to moja chrzestna ;/
hehe, no zdaza sie, ale grunt ze ciocia sie nie obrazila
ale nie konsultowalas z rodzina tego? Ja jak bede wypisywac zaproszenia to sie zapytam rodzicow o wszystko dokladnie, zeby nie zaliczyc gafy.
Wiesz, moi rodzice nie żyją, więc ich nie miałam możliwości spytać. A wypisywanie zaproszeń poszło mi dosyć szybko i nawet do głowy mi nie przyszło, że moja chrzestna ma inne imię w dowodzie zresztą Misiek stwierdził, że moja rodzina to chyba nie do końca normalna, bo jest kilka takich przypadków, że do kogoś zwracamy się innym imieniem niż miał zapisane w akcie urodzenia.Ale o większości przypadków wiem a tego nie przewidziałam ;/ kiedy staliśmy już pod domem cioci zadzwoniła siostra i spytała jak napisałam na zaproszeniu i wtedy mnie uświadomiła, ale już było za późno. A nawet jakby nie zadzwoniła to zupełnie nieświadoma zaprosiłabym ciocię Grunt, że nie obraziła się
Ja ostatnio walnęłam taką gafę zapraszając chrzestną ;/ ciocia ma na imię Kazimiera, ale wszyscy zawsze od lat mówią na nią Elżunia Więc ją przechrzciłam i w zaproszeniu napisałam Elżbieta ;/ tłumaczyłam się, ciocia powiedziała, że nic się nie stało przecież... ale jak mnie głupio było to nigdy nie zapomnę, co za wstyd ;/ jeszcze, żeby to jakaś inna ciotka klotka była, ale to moja chrzestna ;/
hehe, no zdaza sie, ale grunt ze ciocia sie nie obrazila
ale nie konsultowalas z rodzina tego? Ja jak bede wypisywac zaproszenia to sie zapytam rodzicow o wszystko dokladnie, zeby nie zaliczyc gafy.
Wiesz, moi rodzice nie żyją, więc ich nie miałam możliwości spytać. A wypisywanie zaproszeń poszło mi dosyć szybko i nawet do głowy mi nie przyszło, że moja chrzestna ma inne imię w dowodzie zresztą Misiek stwierdził, że moja rodzina to chyba nie do końca normalna, bo jest kilka takich przypadków, że do kogoś zwracamy się innym imieniem niż miał zapisane w akcie urodzenia.Ale o większości przypadków wiem a tego nie przewidziałam ;/ kiedy staliśmy już pod domem cioci zadzwoniła siostra i spytała jak napisałam na zaproszeniu i wtedy mnie uświadomiła, ale już było za późno. A nawet jakby nie zadzwoniła to zupełnie nieświadoma zaprosiłabym ciocię Grunt, że nie obraziła się
no pewnie nie ma sie co przejmowac Kazdemu moze sie jakas gafa przytrafic. Ciekawe czy ja cos wykrece hehe
Ja tez wypisalam dla Krzysztofa ktory ma w dowodzie Krystian Ale skad niby mam wiedziec skoro od zawsze był wujek Krzysiek? tak zostało i tak będzie i nawet nie bede przepraszac skoro ktos mi sie przedstawia jako Krzysztof to ciezko zebym wpadla na pomysl "a moze on nosi inne imie niz to ktorego uzywa"?
A sąsiadke ktora wiem ze ma na imie Halina ale go nei lubi i od zawsze uzywa drugiego imienia - Ewa, wpisalam wlasnie tak I mysle ze byla bardziej zadowolona
Hah a my dostaliśmy ostatnio zaproszenie od kolegi A. , moje imię i nazwisko było napisane ok, ale od A. w nazwisku zamiast sz dali ż porażka jakaś i to jeszcze kolega z którym przez 5 lat A. studiuje Później się tłumaczył że to przy personifikacji coś pokręcili ciekawe _________________
Hah a my dostaliśmy ostatnio zaproszenie od kolegi A. , moje imię i nazwisko było napisane ok, ale od A. w nazwisku zamiast sz dali ż porażka jakaś i to jeszcze kolega z którym przez 5 lat A. studiuje Później się tłumaczył że to przy personifikacji coś pokręcili ciekawe
Dołączył: 14 Kwi 2008 Posty: 19563 Pomocy: 57 Skąd: Radom Data ślubu: 10.10.2009 Wiek: 29
Wysłany: Czw Mar 11, 2010 1:00 pm Temat postu:
Ja też imie chrzestnej przekręciłam bo zawsze była Ania a okazało się że w dowodzie ma Alicja za to z jej córką pojechałam na maxa bo mama mi napisała Sylwia a ja w zaproszeniu wpisałam Julia - nie wiem skąd mi sie to wzięło _________________
Ja też imie chrzestnej przekręciłam bo zawsze była Ania a okazało się że w dowodzie ma Alicja za to z jej córką pojechałam na maxa bo mama mi napisała Sylwia a ja w zaproszeniu wpisałam Julia - nie wiem skąd mi sie to wzięło
buhahaha
nieźle anulka
ja siostry ciotecznej imię tylko źle wpisałam, oczywiście chodzi o imię Wioleta, jak się z nią spotkałam to mi mówiła jak się pisze ale już nie pamiętam _________________
Dołączył: 14 Sie 2008 Posty: 10472 Pomocy: 19 Skąd: Zduńska Wola Data ślubu: 05.06.2010 Wiek: 26
Wysłany: Pon Mar 15, 2010 8:15 am Temat postu:
No to żeśmy też teraz w weekend odwalili manewr
Najpierw sie okazałao, że nie wzięłam z domu jednego zaproszenia. Było latanie naprędce w poszukiwaniu jakiegoś. A jak na złość wszędzie były same kartki z życzeniami. W końcu w jakimś sklepie udało nam się zakupić
Ale po kilku godzinach druga gafa. Kuzynka Dominia niedawno sie rozwiodła. Na zaproszeniu wpisaliśmy więc jej panieńskie nazwisko. A sie okazało, że została przy mężowskim _________________ Mistrzyni w "Kocham Cię Misiu"
Najpierw sie okazałao, że nie wzięłam z domu jednego zaproszenia. Było latanie naprędce w poszukiwaniu jakiegoś. A jak na złość wszędzie były same kartki z życzeniami. W końcu w jakimś sklepie udało nam się zakupić
Ale po kilku godzinach druga gafa. Kuzynka Dominia niedawno sie rozwiodła. Na zaproszeniu wpisaliśmy więc jej panieńskie nazwisko. A sie okazało, że została przy mężowskim
e tam, nie przejmuj sie, skad mogliscie wiedziec. A z tym zaproszeniem zagubionym to niezle hehe, ale dobrze ze cos znalezliscie.
Dołączył: 14 Sie 2008 Posty: 10472 Pomocy: 19 Skąd: Zduńska Wola Data ślubu: 05.06.2010 Wiek: 26
Wysłany: Pon Mar 15, 2010 3:53 pm Temat postu:
Ale nie zgubiliśmy zaproszenia Zostawiłam po prostu w domu. Nie przeczuwalam nawet, że do wujka W. też bedziemy wczoraj jechać (ale mi gramatycznie wyszło ) I zaproszenie teraz leży w kartoniku i sie ze mnie śmieje
A z tym nazwiskiem to Lidka sie nie obraziła. Ale mnie tak jakoś głupio było _________________ Mistrzyni w "Kocham Cię Misiu"
wlasnie facet przyslal mi projekt zaproszen naszych do potwierdzenia lub poprawki mam pytanko czy w ,,domu weselnym'' piszemy od duzej ?? _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach