Skąd: keflavik/zambrow Data ślubu: 11.09.2010 Wiek: 25
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 7:18 am Temat postu:
moj R za bizuteria raczej nie przepada tzn nosil kiedys jakies lancuszek na szyi pozniej dostal ode mnie w prezencie niesmiertelnik to tez mial go przez pewien czas ale porwal go gamon:P i pamietam jakis epizod z taka ala obraczka na kciuku
zastanawiam sie jak sie do obraczki przyzwyczai bidula _________________
U mnie jest identycznie - M. nie cierpi łańcuszków bransoletek... Nosił kiedyś zegarek i to mu nawet odpowiadało żeby nie fakt, że go zgubił - i kilka następnych. O obrączkę boję się już teraz ale myślę że psychicznie nastawia się na fakt że będzie "oznaczony" _________________ "Miłość jest ślepa, a małżeństwo najlepszym okulistą."
Ja ostatnio oglądałam zegarki właśnie w Aparcie - patrzyłam na damskie i jeden z tej kolekcji wpadł mi w oko, taki klasyczny z okrągłą tarczą na skórzanym pasku.
Fajny bo bez udziwnień, do wszystkiego pasujący
Jak facet ma jakąś fajną biżuterie i dodatkowo jest jakoś fajnie ubrany, to z miejsca zwraca się na niego uwagę - wzrok kobiety nie przegapi szczegółów w stylu zegarek, wisior czy w najlepszym razie jakiś sygnet, pierścień czy obrączka. Niesamowitą biżuterię męską widziałam na hadrys.pl - wzory niesamowite, estetyka typowo męska, jednym słowem biżuteria dla twardzieli.
A juz najbardziej męskie te kolczyki
Nie no niektóre z tych rzeczy sama moglabym założyć, gdyby były tylko nieco jasniejsze ( mówię o bransoletkach, zawieszkach itp). Wtedy w życiu bym nie pomyślała, że to jest męska biżuteria _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach