| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Anisek Nałóg

Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 4412 Pomocy: 1 Skąd: Glasgow/Gdansk Data ślubu: 02.10.2010 Wiek: 23
|
Wysłany: Sro Sty 13, 2010 8:40 pm Temat postu: |
|
jakaś ala bransoletka kwiatkowa? o nieeee. Straszne to jest. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
 |
manga25 Hobbysta forumowy

Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 16215 Pomocy: 30 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Sro Sty 13, 2010 8:54 pm Temat postu: |
|
| Violeta napisał: | A ja mam jakieś dziwne skojarzenia z tymi kwiatkami na ręke. Wydaje mi się strasznie dziecinne. Jak Ola z przedszkola Jak byłam mała to robiłam sobie takie wianki z kwiatków na rękę i głowę (głównie z mlecza ) i tak jakoś mi się to kojarzy lipnie  |
jak dla mnie to słodkie skojarzenie  _________________

  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Violeta Ekstra nawiedzony

Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 10001 Pomocy: 12 Skąd: Świebodzin/Lubuskie Data ślubu: 19.06.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Czw Sty 14, 2010 10:37 am Temat postu: |
|
Hehe może i tak, ale w połączeniu z własnym ślubem nie chciałabym mieć takich skojarzeń  _________________
---------------------------------------------- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malamii Zaangażowany

Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 256
Skąd: Opolskie - Nysa/ Śląskie Data ślubu: 8.05.2010 Wiek: 26
|
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 7:02 am Temat postu: |
|
Hejka dziewczyny, my przypinamy gościom kotyliony, wszyscy będą je mieli takie same oprócz świadków i rodziców, im chcemy przypiąć inne bardziej ozdobne kotyliony, zastanawiam się tylko czy na przykład ojcom dać inne kotyliony niż naszym mamom? I czy świadek i świadkowa mają mieć inne kotyliony czy mogą mieć takie same? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
karolaj Wkręcony

Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 531 Pomocy: 1
Data ślubu: 10.07.2010
|
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 9:05 am Temat postu: |
|
u nas też będą kotyliony. ja sobie nie wyobrażam, że by ich nie było. na wszystkich weselach, na których byłam były i teraz mam wielkiego miśka ponabijanego tymi pamiątkami
nie wyobrażam sobie bez kotylionów. czasem jak przyjechaliśmy później (u nas przypina się gościom zaraz jak przyjdą) to rozglądaliśmy się za 1-szą drużką bo czuliśmy się "nieubrani"
malamii u nas daje się jednakowe rodzicom (w w zdecydowanych brawach, ciemniejsze) i drużbom też jednakowe (jasne)
jeżeli chcesz różne dla kobiet i mężczyzn to może pomyśl o kotylionach w jednakowych kształcie ale np. dla mam jeden, dwa tony jaśniejsze niż dla ojców podobnie ze świadkami _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sylwiczka Zakorzeniony fanatyk

Dołączył: 21 Lut 2008 Posty: 12281 Pomocy: 11 Skąd: Gdynia/Kębłowo Data ślubu: 07.06.2008 Wiek: 24
|
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 11:05 am Temat postu: |
|
U Nas wszyscy goście mieli jednakowe kotyliony ( małe serduszka ecru ze złotą wstążeczką ). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Eliza Wkręcony

Dołączył: 15 Lut 2010 Posty: 559
Skąd: Wrocław Data ślubu: 25.09.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Sro Lut 24, 2010 8:58 pm Temat postu: |
|
U nas nie będzie kotylionów. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fitella Mocno uzależniony

Dołączył: 09 Wrz 2009 Posty: 3738 Pomocy: 8 Skąd: Oświęcim-okolice Data ślubu: 30,07,2010/25.09.2010 Wiek: 22
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
czekoladka1987 Mocno uzależniony

Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 3865 Pomocy: 5 Skąd: Warszawa/Koszalin Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 22
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 8:11 pm Temat postu: |
|
| u nas tez nie bedzie. Jakos tak wsiowo mi sie kojarzy. Poza tym nie bedzie nawet kiedy ich przypiac, bo goscie zobacza nas dopiero w kosciele. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
karolaj Wkręcony

Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 531 Pomocy: 1
Data ślubu: 10.07.2010
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 9:36 pm Temat postu: |
|
czekoladka1987 bo ja wsiowa babeczka jestem a tak poważnie, to zależy chyba od regionu. u nas brak kotylionów zostałby przez wszystkich potraktowany jako "oszczędzanie na gościach" i nietakt. tak głęboko są zakorzenione w tradycji weselnej _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
czekoladka1987 Mocno uzależniony

Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 3865 Pomocy: 5 Skąd: Warszawa/Koszalin Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 22
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 9:47 pm Temat postu: |
|
| karolaj napisał: | czekoladka1987 bo ja wsiowa babeczka jestem a tak poważnie, to zależy chyba od regionu. u nas brak kotylionów zostałby przez wszystkich potraktowany jako "oszczędzanie na gościach" i nietakt. tak głęboko są zakorzenione w tradycji weselnej |
nie chcialam nikogo urazic, jesli CIe urazilam to naprawsze przepraszam.
Tylko takie skojazenie mam. Jak bylam mala to pamietam ze przypinali gosciom, ktorzy przyjechali do domu Panny Mlodej i dlatego tak mi sie kojarzy. A u nas nikogo nie bedzie wiec tym bardziej to bez sensu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
manga25 Hobbysta forumowy

Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 16215 Pomocy: 30 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 8:46 am Temat postu: |
|
ja też jestem wsiowa i antykotylionowa jednoczesnie  _________________

  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
karolaj Wkręcony

Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 531 Pomocy: 1
Data ślubu: 10.07.2010
|
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 2:39 pm Temat postu: |
|
czekoladka1987 nie tak łatwo mnie obrazić
u nas będzie właśnie cały ceremoniał, najpierw w domu Pana Młodego, później u mnie... a dopiero później wszyscy goście jadą z nami do kościoła... a przypinanie kotylionów to jego istotna część... Pan Młody wita razem z drużbami w bramie (drzwiach) swoich gości , i oni przypinają wtedy kotyliony... u młodej gości witają sami drużbowie lub z rodzicami i też jest przypinka
w takich drobiazgach widać różnice co region to inne zwyczaje... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
czekoladka1987 Mocno uzależniony

Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 3865 Pomocy: 5 Skąd: Warszawa/Koszalin Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 22
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 7:41 pm Temat postu: |
|
| Znaczy w okolicach warszawy tez tak jest. Moja kolezanka brala w zeszlym roku slub 40 km od Warszawy i tez tak bylo. Z tym ze kotyliony dala sobie odradzic. Dla mnie w ogole to jest zbedne i u nas tego na szczescie nie bedzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mondy Mocno uzależniony

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 2704 Pomocy: 8 Skąd: Przysucha/Opole Data ślubu: 24.07.2010 Wiek: 30
|
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 9:27 am Temat postu: |
|
A ja o tych kotylionach usłyszałam dopiero tu na forum. U nas nie ma takiego zwyczaju i na naszym weselu kotylionów nie będzie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|