Wlasnie to jest dla mnie wazne- ze wreszcie dowartosciuje sie jako zona gotujac dla meza i piorac jego ubrania... bo narazie sie czuje, jakbym sie przeprowadzila od mojej mamy pod opieke tesciowej... _________________
Dołączył: 23 Sty 2009 Posty: 247 Pomocy: 1 Skąd: Warszawa Data ślubu: 4 lipca 2009 Wiek: 32
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 11:51 am Temat postu:
Mój małżonek sam sobie prasuje koszule ( codziennie) i prawie zawsze wiesza pranie bo ja nienawidzę tego robić, a jak jest w domu a ja w pracy to zrobi wszystko o co go poproszę, czyli poodkurza albo pozmywa albo nastawi pranie czy zrobi zakupy, albo obiadek( bardzo ograniczone menu bo tylko udka, ale zawsze to coś ) - raczej się nie zdarza by musiał robić to wszystko na raz. Mieszkał wiele lat z dala od mamusi i musiał się nauczyć wszytko robić samodzielnie więc mam w domu skarb:). Niestety przy okazji jest strasznym bałaganiarzem, więc ciągle coś muszę po nim zbierać o i nie wyciera kurzy bo mówi, że ich wcale nie widzi:). POza tym ideał, hehe. _________________
Dołączył: 14 Sie 2008 Posty: 10459 Pomocy: 19 Skąd: Zduńska Wola Data ślubu: 05.06.2010 Wiek: 26
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 2:38 pm Temat postu:
Ja juz wiem, że mnie czeka zmywanie. Zawsze jak do niego przychodzę to sterta naczyń w zlewie i naokoło niego straszy Ale moze być, jakoś tak sprawnie mi to zmywanie idzie
A on znowuż lubi sprzątać ogólnie czyli np. odkurzać, ścierać kurze, a ja tego nienawidzę (tym bardziej że jest dużo zbieraczy kurzu - już wiem, że jak już bedziemy w naszym prawdziwym domku to to wzystko albo w cholerę pójdzie, albo w kartony i do jakiegoś schowanka)
Ale ogólnie sie uzupełniamy w tym zakresie _________________ Mistrzyni w "Kocham Cię Misiu"
mój M. lubi sprzątać tylko problem jest w tym że nie ma kiedy pracuje od pon do piątku od 7 rano do 22... w soboty do 16. Raczej nie liczę na podział obowiązków bo nie miałabym serca wręczyć mu ścierki o 22 i kazać mu sprzątać ja pracuję do 15.30 więc mam jeszcze cały dzień dla siebie. Nie będzie lekko ale to i tak najwspanialsy facet na świecie _________________
Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 8263 Pomocy: 17 Skąd: z Warmii Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 25
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 2:43 pm Temat postu:
Piotruś sprząta, ale jak widzę, jak on to robi to mnie strzela wolę sama Nie wiem jak on to robi, ale on sprząta,a dalej brudno _________________ Z nadzieją, w przyszłość...
Tomek jak sprzata to tez jakos tak marnie mu to idzie.
Ale najgorzej niecierpie jak scieli lozko. U mnie kazda poduszka ma swoje miejscie i kolejnosc w ukladaniu a niestety ja poduszek do spania mam sporo. Najgorsze jest jak na lapu capu je rzuca <wrrrr...>.
Za to dobrze mu wychodzi gotowanie. Raczej ona czesciej mi gotuje niz ja jemu.
Za to ja jemu sprzatam jak jestem u niego. _________________ NASZA GALERIA ŚLUBNA
http://forum.wyjdzzamnie.pl/anna-i-tomasz-21-08-2010-r-vt6211.html
moj mi wczoraj powiedzial, ze musimy zrobic cos w rodzaju kola fortuny i tam beda wypisane rozne obowiazki i codziennie bedziemy krecic .....i na kogo wypadnie ten robi dana rzecz _________________
moj mi wczoraj powiedzial, ze musimy zrobic cos w rodzaju kola fortuny i tam beda wypisane rozne obowiazki i codziennie bedziemy krecic .....i na kogo wypadnie ten robi dana rzecz
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : Poprzedni1, 2, 3 ... , 10, 11, 12Następny
Strona 11 z 12
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach