Skąd: Lubelskie Data ślubu: 25.07.2009; 30.04.2011 Wiek: 28
Wysłany: Wto Wrz 22, 2009 9:26 pm Temat postu:
No bo w sumie to chłopak ma prosić rodziców o rękę ich córki to jak ma prosić o Twoją rękę swoich rodziców... No chyba że to Ty jemu się będziesz oświadczać _________________ Ślub cywilny:
Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 30961 Pomocy: 89 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 27
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 4:06 am Temat postu:
no wiesz, zadzwoniła pewnie i powiedziala, ze bedą w zielonej gorze i chcą się spotkać, wujek raczej tu winy nie ponosi, zwłaszcza, ze to ona wymysliła motyw z nocowaniem u niego i go o to zapytała, no wiec jak ma nocowac to wujostwo zaproponowało kolację, dziś bede ten temat porusząć, bo to tak nie może być _________________
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 12473 Pomocy: 9 Skąd: Radzymin/Warszawa Data ślubu: 30.05.2009 Wiek: 30
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 12:13 pm Temat postu:
selene musisz z nim koniecznie porozmawiać, no chyba że on chce tak jak napisała joni że to ty masz prosić jego rodziców o jego rękę
jego rodziców porostu możecie uroczyście zawiadomić a oficjalne zaręczyny przy twoich rodzicach powinny być _________________
Selene faktycznie dziwna sytuacja...Może przekonaj go, zeby oświadczył Ci się przy twoich rodzicach a jego jakoś bardzo elegancko poinformujcie o zaręczynach, zróbcie jakąś fajna kolację albo coś, żeby to miało równie podniosły nastrój co oświadczyny przy Twoich rodzicach i nikt nie czuł sie pokrzywdzony.
Z nas w ogóle jest oryginalna para, nie mieliśmy żadnych oficjalnych zaręczyn, moim rodzicom powiedziałam, jak byłam sama w Opolu niedługo po naszych zaręczynach a rodzice W. dowiedzieli się jak przyszliśmy do nich kiedyś na kolację. A do tego jeszcze nasi rodzice jakoś nie chcą sie poznawać więc jest w ogóle dziwnie, ale co tam _________________
My jesteśmy zaręczeni narazie nieoficjalnie,chociaz kazdy o nich wie.
Oficjalne zaręczyny planujemy zrobic w te swieta z Moimi rodzicami.
Kwiatki dla mamy wódeczka dla taty itp _________________
Nasze oficjalne zręczyny odbyły sie rok temu w czerwcu;)) Oczywiscie było trochę stresu, ale jakoś się to przeżyło;P Oficjalne zapoznanie rodziców ze sobą, kwiaty dla mojej mamy, "flacha" dla mojego taty. No a dla mnie oczywiście pierścionek i bukiet czerwonych róż) _________________ Bo każdy szuka kogoś, by pójśc ta samą drogą...
u mnie nie było żadnych oficjalnych zaręczyn, mój TŻ porozmawiał tylko z moim ojcem w cztery oczy, a później zasiedliśmy, jak zwykle do obiadu:) raczej postawiliśmy naszych rodzicow przed faktem dokonanym. z ich strony też raczej nie było żadnych "ale", bo obydwoje jesteśmy rodzinni i nasze rodziny się już dobrze poznały
U nas wszystko było na wariackich papierach,
najpierw zaręczyny w górach, zadzwoniliśmy do rodziców, a w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się u mnie, przyjechali rodzice K. i K. spytał się moich rodziców. Rachu ciachu i po strachu;p, Byliśmy po 14h jazdy samochodem, wiec przyszli teście szybko się spakowali i pojechali do domu z moim narzeczonym ;p _________________
ja jako ta obok byłam w łatwiejszej sytuacji,
ale za to mój K. przeżywał to wszystko , w czasie drogii powrotnej,
a rozmowa z moim ojcem ...uuu.... emocje jak u 'Ojca Chrzestnego ' _________________
A my urządziliśmy oficjalne zaręczyny i spotkanie rodziców tydzien po naszych zaręczynach, zwłaszcza że chcieliśmy brać ślub rok po zaręczynach , więc trzeba się było szybko zbierać do organizacji. _________________
A nasi rodzice się już kiedyś spotkali, ale na długo przed zaręczynami...
Po zaręczynach jakoś tak wyszło, że mój ojciec pojechał w delegacje i go nie było 4miesiące, a jak wrócił mój, to ojciec K pojechał do Niemczech i tak się rozminęli
ale niedługo wraca, więc myślę, że w któryś weekend czerwca albo lipca w końcu się rodzice spotkają.. zwłaszcza, że już część rzeczy mamy pozałatwiane _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach