Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 31673 Pomocy: 92 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 27
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 12:06 pm Temat postu:
olej i badz twarda
ja własnie sie dowiedziałam, że jestem rozrzutna i nigdy się nie dorobimy - mamy z Szymkiem takie ulubione jabłka - ciemnoczerwone o takim specyficznym, trójkatnym kształcie, prz szypułce wystaja takie dupki, pewnie nie wiecie o co chodzi, tak to opisałam, mniejsza ... Od jakiegos czasu sa w spozywczym na osiedlu i nałogowo je kupujemy, własnie poszedł tekst, ze sa drogie i powinnismy kupowac te zwykle, co oni kupuja. No to ja mówie, że kosztują 1,70 za kg a te zwykłe 1,50 a te uwielbiamy. No i wyszło, żem niegospodarna. _________________
przecież 20 groszy różnicy to jeszcze nie rozrzutność
widocznie baba nie ma się już czego czepiać to wynalazła taki powód _________________ impossible is nothing...
razem możemy wszystko
Dołączył: 14 Kwi 2008 Posty: 20820 Pomocy: 64 Skąd: Radom Data ślubu: 10.10.2009 Wiek: 30
Wysłany: Sro Lut 23, 2011 10:06 pm Temat postu:
Mi dziś mama opowiadała jak się zgadała ze swoją znajomą. Opowiadała jej o Pawełku, wspomniała coś o spacerach no i ta zaczęła opowiadać o teściowej swojej córki. Tamta nie pozwala jej wychodzić z synkiem jak jest mróz, (dziecko ma 2 lata). Kiedyś jak uprała się i pojechała z zakatarzonym dzieckiem do koleżanki (samochodem) to teściowa zadzwoniła do synka na skargę że dziecko chce o zapalenie płuc przyprawić. Dziecko nie je żadnych słoiczków, żadnych "normalnych" rzeczy, chrupek, ciasteczek itd bo może je brzuszek rozboleć. Ja bym z taką nie wytrzymała... _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach