|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
madeleine Zaawansowany

Dołączył: 02 Sie 2009 Posty: 1001
Skąd: lubuskie Data ślubu: 31.07.2010 Wiek: 24
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 1:45 pm Temat postu: |
|
My się poznaliśmy przez wspólnego znajomego,ale ja już wcześniej wiedziałam,który to,bo uwielbiam piłkę nożną i na mecze chodziłam (i chodzę).Później spotkaliśmy się w barze z okazji rozpoczęcia roku szkolnego z całą paczką byliśmy.No i tak już zostaliśmy razem,pożegnaliśmy się dopiero następnego dnia o 7 rano,po ok 20 godzinach.Po południu znowu się spotkaliśmy,ale ja nie wiedziałam,jak się zachować,a On do mnie z tekstem,gdzie Jego buziak na przywitanie i tym mnie tak rozwalił,że nie mogłam się już mu oprzeć.Dodam jeszcze,że w nocy,którą razem spędziliśmy gadając,chciał mnie zaciągnąć do kościoła,bo stwierdził,że będę jego żoną.No i się spełnia  _________________ I wanna spend this moment and my life with You
http://forum.wyjdzzamnie.pl/31072010-nasz-wymarzony-dzien-magda-i-tadek-vt5049.html
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Katarzyna_
Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 9
Skąd: Szczecin Data ślubu: 16 czerwca 2012 Wiek: 22
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 5:47 pm Temat postu: |
|
| My się poznaliśmy w pracy. Ale żeby było śmieszniej... Przez rok nie widzieliśmy się ani razu. Jak się później okazało mijaliśmy się tak na wszystkie możliwe sposoby i okazje przez 3 lata :) ale w końcu nadszedł ten dzień. akurat chodziłam po zakładzie pracy i pytałam się wszystkich czy ktoś nie chciałby może pójść do kina no i zobaczyłam jego... zapytałam- zgodził się i... tak został :) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
polin Początkujący

Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 60
Skąd: kujawsko-pomorskie
Wiek: 21
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 6:02 pm Temat postu: |
|
My Poznaliśmy się na dyskotece integracyjnej mojego i jeszcze jednego liceum, on był z kolegami chociaż do żadnej z tych szkół nie chodził (jest 3 lata starszy). MIałam czas do 24:00 bo to pierwsza klasa była i czas ograniczony:) wypiłam pół piwa i wystraczyło mi to do tego żeby się źle czuć. A. zabrał mnie na spacer, głupia z obcym chłopakiem poszłam!!! ale tak mu dobrze z oczu patrzy i dał mi swoją bluzę jego koleżanka była barmanką więc załatwił mi w barze kawę (nie mieli w sprzedaży ) do tej pory pamiętam jaka była mocna. Michu się mną zaopiekował i do 24 było już prawie dobrze a o 24 uciakłam jak kopciuszek bo tata przyjechał oczywiście wymiana nr tel była i rano napisał czy już dobrze się czuję? i tak opiekuje się mną nadal:) niedługo 5 lat minie:) tylko że długo nam zajęło takie spotykanie po koleżeńsku i to też czasami tylko:) poznalismy się w październiku a jesteśmy razem od marca  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
polin Początkujący

Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 60
Skąd: kujawsko-pomorskie
Wiek: 21
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 6:07 pm Temat postu: |
|
a żeby sprawdzić moją trzeźwość kazał mi zrobić jaskółkę piwo do tej pory jakoś dziwnie na mnie działa i ewentualnie redsa piję - cytrynowego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
czekoladka1987 Uzależniony

Dołączył: 04 Sty 2010 Posty: 1543 Pomocy: 3 Skąd: Warszawa/Koszalin Data ślubu: 21.08.2010 Wiek: 22
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 8:41 pm Temat postu: |
|
My poznalismy sie nad morzem, Ja bylam wczasowiczka w ośrodku, w ktorym Tomek byl barmanem:) Pojechalismy cala rodzina, razem z rodzinka z Francji. Moj kuzyn nas zapoznal, wczesniej gadal sam z Tomkiem, a pozniej na takim wieczorku tanecznym zaczal nas ze soba swatac, a poniewaz Tomek mial duzo pracy, umowilismy sie ze jak skonczy to wszyscy sobie razem wypijemy. No i tak to sie zaczelo, ale bez rewelacji. Tyle ze mi sie podobal, a ja jemu.
Nastepnego dnia zaczepil kuzyna i dal mu karteczke z nr telefonu, powiedzial ze jesli mam ochote to zebym napisala smsa. Do dzisiaj mam ta karteczke i smsa oczywiscie napisalam.
Bardzo lubimy to wspominac. I przyznaje ze Tomek musial sie bardzo starac na poczatku, bo wyjezdzajac wtedy nad morze chcialam zapomniec o poprzednich przykrych sprawach zwiazanych z facetami, po prostu od nich odpoczac. I tak odpoczywalam od facetow, ze przyciagnelam swojego Skarba:) Uwielbiam go za to ze byl (i nadal jest) taki wytrwaly, to naprawde cudowny facet. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mała!
Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 10
Skąd: Świdnica Data ślubu: 18-09-2010 Wiek: 25
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 11:26 am Temat postu: |
|
Witajcie:)
Świetnie czyta sie te Wasze historie miłosne:)
Moja nieskąplikowana ale wyjątkowa ...poznalismy się za kajtka...
On 5lat starszy, podwórkowy cwaniaczek i przystojniak:) mieszkał piętro nad moimi dwoma przyjaciółkami, u których przesiadywałam codziennie ... Ja zauroczona smarkula , która męczyła Go o drewniane koraliki...które nosił na szyji...w końcu na odczepnego powiedział, ze da mi takie...ale nie dał...a tak chciałam je dostać
Mineły lata...Ja juz dorosła On także...Jakoś nie przepadałam za Nim! nie mówiliśmy sobie nawet cześć!
Ja tuz po rozstaniu.dłuuuugiego związku...On sam...
Powtórnie poznaliśmy się w naszej ulubionej knajpie...siedziałam z koleżanką w beczce a On w beczce obok...podszedł z kolegą i sie przysiadł... Na poczatku chyba nawet podrywał moja koleżankę...( powiedział, że bał się do mnie nawet wystartować, bo zwsze uważał mnie za mega faja i zafajną jak dla niego dziewczynę) Uśmiałam sie z Tego!
Wyciągneli Nas na dyskoteke...a Oboje raczej nie chodzimy...tym razem bawiliśmy sie na parkiecie całą noc...szaleliśmy i gadaliśmy jak starzy znajomi...ja z dystansem i z sarkazmem lekko...bo juz tak mam:) on chyba zauroczony mocno...Najlepsze było i strasznie mnie to urzekło ze jak tylko odeszlam np: do toalety to czekał na mnie tam gdzie Go zostawiłam:) bez ruchu:)...a Jego urzekło...to jak mnie juz odprowadził do domku i schodząc ze schodów walnełam głową w skrzynkę i mialem wielkiego guza ! od tamtego dnia widujemy się codziennie:) A dziś już Jestesmy zaręczeni..wiec może na ta skrzynkę jakiś Amor mnie popchnął _________________ * I nawet kiedy będzie gęsta mgła...Ja w tej mgle do Ciebie będę szła...* |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pomaranczka Wkręcony

Dołączył: 03 Lut 2010 Posty: 493
Skąd: Dolny Śląsk i Śląsk Data ślubu: 25.06.2011 Wiek: 24
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 8:11 pm Temat postu: |
|
A my się poznaliśmy na obozie pływackim. Oczywiście na początku były końskie zaloty w stylu on mnie za kucyka ja go za ucho. Ale po jakimś czasie znowu się spotkaliśmy na jakiś zawodach i tak się zaczęło i tra do dziś . _________________ To moje zestawienie http://forum.wyjdzzamnie.pl/pomaranczka-czyli-julia-i-kacper-vt5123.html
Największe szczęście w życiu to pewność, że jesteśmy kochani ze względu na nas samych, albo raczej pomimo nas samych...
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
linka Początkujący
Dołączył: 04 Lut 2010 Posty: 70
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 8:49 pm Temat postu: |
|
fajne te wasze historie, u mnie tak zwyczajnie było.Poznaliśmy sie w pracy w bufecie, Tomcio dosiadł sie do stolika z obiadkiem.Podpadł bo miał schabowego a ja jestem wegetarianką  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anisek Mocno uzależniony

Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 2311 Pomocy: 1 Skąd: Glasgow/Gdansk Data ślubu: 02.10.2010 Wiek: 22
|
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 1:07 pm Temat postu: |
|
No przestań,schabowy jest pryszny;) hehe _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
linka Początkujący
Dołączył: 04 Lut 2010 Posty: 70
|
Wysłany: Czw Lut 11, 2010 6:44 pm Temat postu: |
|
brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|