Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 3328 Pomocy: 3 Skąd: Chorzów Data ślubu: 23.06.2007 Wiek: 30
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 8:52 am Temat postu:
Mnie zaczęło troche nosić dzień przed, generalnie w samym tygodniu przed ślubem, czułem takie napięcie. Starałem się zająć czymś, i generalnie nie stresowałem się. Za to w sam dzień slubu wstałem wczesnie, ubrałem się, poszedłem do kościoła obadać, czy wszystko jest tak jak ma być (ministranci specjalnie wysprzątali wejście do kościoła) Potem, już w garniturze, siedziałem i czekałem, aż się zjawi samochód, pani kamerzystka itd. Pierwszy stres był wczasie błogosławieństwa rodziców, potem troche luzu, ale w samym kościele nie tyle się stresowałem, co byłem wzruszony całą oprawą, 30 ministrantów, 3 kapłanów, organy jak zagrały marsza, to aż oczy mi sie zaszkliły, i dopiero na kazaniu odetchnąłem. Potem przy przysiedze byłem spięty i na ofiarę już szedłem w pełni rozluźniony. Myślę, że najważniejsze to nie dać się opanować stresowi. To ty masz władze nad nim a nie on nad tobą. _________________ Moja strona: www.rafalsudol.eu
Ja jak już czytam te Wasze posty to się stresuję, zawsze tak mam, ale myślę, że w Tym dniu to będę czekała głównie do mszy, bo myślę, że wchodząc na salę już nie będę się tak stresować ( hehe mam nadzieję)
a mi na stres pomaga liczenie od tyłu, np 100, 99, 98, 97. bo wtedy muszę się skupić
Można wypróbować, chociaż nie radzę podczas przysięgi małżeńskiej
Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 15112 Pomocy: 15 Skąd: Żory Data ślubu: 2 maja 2009 Wiek: 25
Wysłany: Czw Cze 12, 2008 9:26 pm Temat postu:
heheh ja też ale myśle, że jak już zobacze mojego Skarba to wszystko mi przejdzie _________________ Tylko Ciebie mogę kochać tak.. Tak do końca, jak kocha się tylko raz
a ja sie obawiam łez...tzn takich ze szczescia wlasnie,bo bardzo łatwo sie wzruszam jezeli cos przezywam tzn wiecie o co chodzi?! ale co tam,tzrba sie trzymac, a nie warto sie faszerowac lekami, które moga różznie zadzialac z w polaczeniu ze stresem itp.
Dołączył: 31 Maj 2007 Posty: 26017 Pomocy: 23 Skąd: Chorzów Data ślubu: 23 czerwca 2007 Wiek: 33
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 6:52 pm Temat postu:
W życiu bym zadnych leków nie wzięla nawet pomimo stresu. Wolę sama sobie z nim poradzić niż być śpiąca i jak naćpana i mieć spowolnione myslenie podczas takiej okazji. _________________
A ja se dziabne cos na uspokojenie i zapije wodka
A tak na serio mam ziolowe tabletki na uspokojenie i pewnie se jedna machne Alkohol tj wodka np. u mnie odpada bo dostaje po nim glupawki _________________
Znajac siebie, to nawet jak se dziabne cos na uspokojenie to z tych nerwow dostane glupawego smiechu, tak jak zawsze to mam jak sie zestresuje _________________
Dołączył: 31 Maj 2007 Posty: 26017 Pomocy: 23 Skąd: Chorzów Data ślubu: 23 czerwca 2007 Wiek: 33
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 11:20 am Temat postu:
Twiggie, się niczego nie wstydzi
Tak na marginesie, to w tym roku u nas w Wielki Piątek juz pod koniec ceremonii, ksiądz wybuchnął smiechem do mikrofonu tak ni stąd ni zowąd i wszyscy czekali aż się uspokoi, bo rżał i nie umiał przestać _________________
Twiggie wiem co to za uczucie niestety, bo przerabialam to nieraz i wiem, ze zachowanie moze byc wtedy dziwne i nie mamy na nie zadnego wplywu.... _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3 ... 19, 20, 21Następny
Strona 1 z 21
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach